DEBUTS (edition 2016) – Krakow Photo Fringe

Hotel Anders,s Kraków oraz firma Warimpex serdecznie zapraszają na wystawę fotografii odbywającą się w ramach festiwalu Krakow Photo Fringe

wernisaż: 26.05 2017 r godz 19.00

Wystawa odbywa się w ramach cyklu ANDELS PHOTO i będzie dostępna dla zwiedzających w foyer na 1 piętrze hotelu andel’s w Krakowie do 18.06.2017

Kolejna edycja DEBUTS dobiega końca. Tradycyjnie, ostatnia wystawa prezentująca najbardziej utalentowanych wschodzących© Adam Biernat _ DEBUTS (edycja 2016) polskich fotografów odbędzie się w Krakowie w ramach projektu Krakow Photo Fringe towarzyszącego festiwalowi Miesiąc Fotografii w Krakowie!

W czasach gdy zewsząd otaczają nas obrazy, wskazywanie ludzi nie jest prostym zadaniem. Dodatkowo większość tych obrazów jest nijaka i natychmiast o nich zapominamy przewracając stronę gazety lub skacząc pomiędzy kanałami telewizyjnymi i stronami internetowymi. Jak odkryć najlepsze obrazy w tym oceanie miernoty? Jak sprawić, że dobre zdjęcia dotrą do większej grupy odbiorców? Nasz projekt uruchomiliśmy po to, żeby móc odpowiedzieć na te pytania. Chcemy pokazywać entuzjastów fotografii, którym zależy i których warto obserwować, pomimo faktu, że są dopiero na początku swoich artystycznych dróg, licząc na to, że dzięki naszemu wsparciu ich kariery rozkwitną, a nie okażą się ślepymi zaułkami.

O czym starają się nam powiedzieć wschodzący polscy fotografowie? Co zaprząta ich uwagę? Mówią o rzeczach, które w pewnych momentach są ważne dla każdego z nas: o radości doświadczania dzieciństwa, o samotności po stracie kogoś bliskiego, o lęku przed przyszłością. Obserwują i dokumentują ich najbliższe otoczenie; komentują rzeczywistość, w której żyją. Czasami fotografia pozwala im zaakceptować siebie, a czasami umożliwia ucieczkę do idealnego świata, który sami sobie stworzyli.

Bez względu na to z jaką fotografią mamy do czynienia – dokumentalną, podróżniczą, uliczną, modową czy artystyczną – wszystkie portfolia łączy świadome użycie tego medium. Tych 40 fotografów, których zdjęcia składają się na naszą wystawę i książkę, udowadnia, że fotografia to coś więcej niż tylko zdjęcia. To są uchwycone na zawsze emocje i życiowe doświadczenia. To są chwile pełne radości i łącznik pomiędzy teraźniejszością i przeszłością, jak również świetny prezent dla przyszłości. To komentarz o “tutaj” i “teraz” fotografa. Od nas, odbiorców, zależy, jak ten komentarz odczytamy. Wymaga on od nas otwarcia się na te zdjęcia, przyjęcia punktu widzenia fotografa. Tylko wtedy będziemy w stanie odkodować jego/jej wiadomość. Tylko wtedy zrozumiemy jego/jej sposób myślenia. Tylko wtedy będziemy mogli zobaczyć siebie na tych obrazach. Tak niewiele, a jednocześnie tak dużo.

“Im bardziej zagłębiałem się w historie, obrazy i portfolia, tym intensywność wrażeń rosła. I nagle pojąłem, że nie wpatruję się w ekran mojego laptopa, tylko że z niego wyglądam. Patrzę oczami młodego i utalentowanego Polaka lub Polki. Patrzę na otaczający go świat poprzez intrygujący sposób widzenia jego tajemniczego umysłu. Tym jest dla mnie fotografia. Takiej fotografii szukałem. Fotografii, która mówi nam o istotnych ludzkich sprawach i o otaczającej nas rzeczywistości, ale zawsze opowiedzianych zaangażowanym i wyrazistym głosem fotografów. Bo jeśli niewiele czujemy, gdy robimy zdjęcie, to z całą pewnością niczego nie poczuje ktoś, kto to zdjęcie zobaczy. A jeśli zdjęcie jest zbyt ostre, zbyt precyzyjne, to wtedy nie wzbudzi ono w nikim żadnej refleksji. W wybranych przeze mnie portfoliach odkryłem właśnie to, tę magię, która sprawia, że fotografia jest czymś więcej niż tylko zdjęciami.” (Mads Nissen)

Fotografowie:
Basia Abramowicz, Joanna Bałaś, Adam Biernat, Katarzyna Bojko-Szymczewska, Alicja Brodowicz, Patryk Bułhak, Katarzyna Czerniak, Natalia Dołgowska, Kamil Domański, Tytus Grodzicki, Małgorzata Gwiazdonik, Edyta Jabłońska, Marta Kaczmarek, Julia Kaczorowska, Marta Kiela-Czarnik, Barbara Kosakowska, Katarzyna Kubiak, Magdalena Kuca, Artur Kucharczak, Dominika Kucner, Jacek Laube, Anna Lemke, Paweł Malinowski, Michał Matejko, Jakub Michalec, Maciej Narożny, Ola Nguyen Van, Laura Ociepa, Michał Orliński, Arkadiusz Pisarek, Arek Rataj, Sandra Recka, Marta Rybicka, Wojciech Ryziński, Małgorzata Skrzypczyk, Kamil Śleszyński, Weronika Twardowska, Dominik Witaszczyk, Weronika Woźniak oraz Aleksandra Zinkiewicz

Jury:
Calin Kruse (Niemcy), Petra Leene (Holandia/USA), Mads Nissen (Dania), Moshe Rosenzveig (Australia), Grzegorz Kosmala (Polska)

Organiser | Organizator:
BLOW UP PRESS

Partners of the exhibition | Partnerzy wystawy:
andel’s Hotel Cracow, FOMEI Polska, Foto-Grafika, Medikon Polska

Media patrons of the exhibition | Patroni medialni wystawy:
doc! photo magazine, Szeroki Kadr

www.docphotomagazine.com/debuts

The exhibition is part of | Wystawa jest częścią:
Krakow Photo Fringe

www.krakowfringe.com


Nicolas Grospierre i David Sardaña Ceci n´est pas un bâtiment.

Serdecznie zapraszamy na wystawę Ceci n´est pas un bâtiment organizowaną przez Warimpex oraz andel’s by Vienna House Łódź w ramach cyklu ANDEL’S QUARTER

Artysci Nicolas Grospierre and David Sardaña

Kuratorka: Inés R. Artola

Wernisaż: 24.11.2016 (czwartek), godz. 19:00

Wystawa: 25.11-16.12.2016

Hotel Andel´s Vienna House (Łódź). ul Ogrodowa 17

Realizm, dystans i dokumentalny obiektywizm to określenia, które od razu przychodzą nam na myśl w powiązaniu z17. grospierre, kolorobloki fotografią modernistycznej architektury. A jednak wybrane na prezentowaną tu wystawę prace Nicolasa Grospierre’a i Davida Sardaña mówią nam o wiele więcej. Pozwalają nam one bowiem na przeprowadzenie dekonstrukcji wspomnianych powyżej pojęć aż na pięciu różnych poziomach. Trochę jak w windzie – wjedźmy zatem na samą górę.

Poziom pierwszy. Swoją słynną fajką René Magritte wprawił nas w prawdziwe semantyczne zakłopotanie. Ta sama gra posłuży nam teraz do tego, by przemieszczać się między piętrami. Zaostrzymy jednak nieco jej reguły: o ile belgijski mistrz surrealizmu zakwestionował przedstawienie na płótnie, to my teraz poddamy w wątpliwość samą fotografię.

Bo czy przypadkiem nie jest tak, że gdy patrzymy na zdjęcie budynku, na którym – jak na jednym z przedstawień Sardaña – widnieje napis budynek (edificio), to przestajemy go widzieć, a nawet „wierzyć w jego istnienie”? Nawet w bezpośrednim ujęciu rzeczywistość obrazu rozmywa się w zetknięciu ze słowem – „winowajcą” tego stanu rzeczy. Którykolwiek, zupełnie nieprzypadkowy kadr, sytuuje nas na zupełnie innym poziomie, z dala od słów i przedmiotów. Grospierre ze swoimi Koloroblokami działa dokładnie odwrotnie, a jednak z podobnym rezultatem: edycja fotograficzna jest tak subtelna, że aż trudna do uchwycenia. Budynki, które nie są budynkami.

Poziom drugi. Myśleć o nowoczesnej architekturze to myśleć Le Corbusier. Ten – mówiąc słowami Johna Bergera – „najbardziej praktyczny, demokratyczny i wizjonerski architekt naszych czasów” zostawił po sobie powszechnie znany testament, który następnie rozprzestrzenił się po całym świecie… będąc źle rozumianym. Wystarczy zatrzymać się przed pracami zgromadzonymi na tej wystawie. Skoro pojęcie nowoczesności zawiera w sobie pewną obietnicę przyszłości, to dlaczego, gdy patrzymy na sfotografowane tu budynki, mimowolnie myślimy: ile czasu przetrwają? czy dzisiaj nadal istnieją? Trudno uwierzyć, że mogą stanowić przykład tak zwanej unité d´habitation; są raczej sposobem na przekształcenie architektury w skuteczny i – co smutne – nietrwały biznes.

Poziom trzeci. Modulor Le Corbusiera – schemat przyjmujący skalę człowieka za nieodzowny fundament architektury mieszkaniowej – zostaje podważony w zetknięciu z właściwymi dla tych zdjęć pozbawionym powietrza, pionowym zagęszczeniem i krajobrazem miejskim. Formy, zupełnie nie licząc się z człowiekiem, miały niegdyś stanowić neutralny element całości. Teraz, będąc schronieniem dla mas, przemieniły się w roje, które skrywają tyle różnych światów, co okien. Fasady, za którymi bytują najróżniejsze mikrokosmosy. Seryjne formy geometryczne wyśmiane przez parasole, markizy balkonowe, baldachimy i kwiaty. Dekoracje zrozumiałe jedynie dla nieskrępowanej wyobraźni sąsiada.

Poziom czwarty. Równie ciekawa wydaje się myśl, że te nowoczesne architektoniczne formy wywodzą się z tradycji konstruktywistycznej, która ułatwiłaby przeskakiwanie na drugą stronę kałuży, i na swój sposób, przystosowanie do rentowności środków i przestrzeni w najczystszym kapitalistycznym wydaniu. Polityczna i estetyczna ironia odbija się echem w fotografiach Sardaña (które ukazują tę rzekomą nowoczesność w pełnym rozkwicie autarchii hiszpańskiej), podczas gdy Grospierre jako podstawę swojej pracy przyjmuje architekturę rozwijającą się
w czasach komunizmu. Reżimy ideologicznie przeciwstawne, oparte na jednakowym fundamencie absolutystycznym, który nakazuje wymazać choćby najmniejszy ślad demokracji.

Poziom piąty. Dekontekstualizacja wybranych budynków to jedna ze strategii stosowanych przez obu fotografów. Potraktowane jako odrębne byty obiekty sprawiają, że ulega zmianie także interpretacja rzeczywistości do której przynależą. Teraz, na ostatnim, piątym już poziomie pozbawiamy kontekstu także same prace: ukazując je jako elementy odrębne od integralnej całości (serii fotografii, której zazwyczaj są częścią) dokonujemy dekonstrukcji na poziomie kuratorskim.

Prace Davida Sardaña należą do serii Racjonalizm lewantyński, zbioru fotografii przedstawiających architekturę wschodniego wybrzeża Hiszpanii. Licznie budynki powstające w okresie hiszpańskiego boomu turystycznego lat 70’ służyły reżimowi jako dowód rzekomego otwarcia na nowoczesność. Niezrównoważony rozwój urbanistyczny spowodował, że wzdłuż wybrzeża powstało wtedy zbyt wiele (nieprzemyślanych czy wręcz niestosownych) obiektów rekreacyjnych. Teraz, w dziele Sardaña, zostają wyjęte ze swego codziennego otoczenia i zmonumentalizowane we frontalnej i żabiej perspektywie. Dzieło artysty przywraca im godność. Nurkuje w ich abstrakcyjnym pochodzeniu, ukazując sponiewierane piękno i uniwersalność form.

Budynki przedstawione w Atlasie Nicolasa Grospierre’a stanowią kunsztowną i wszechstronną grę z abstrakcją, prowadzoną tylko po to, by ukazać uniwersalny charakter nowoczesnych form. Jednakże nowoczesność ta, odczytywana jest w kategoriach upadku – jako złamana obietnica przyszłości. Gdy dostrzeżemy ironiczne oczko, jakie artysta puszcza do nas z jego Kolorobloków, dojdziemy do kulminacyjnego punktu naszego dyskursu: fotografia na pozór dokumentalna jest jedynie montażem i czystym sarkazmem.

Et voilà… Ceci n´est pas un bâtiment.
(I voilá… To nie jest budynek.)

/Ines Artola/


Dorota Podlaska Każda podróż to nowy dom

Serdecznie zapraszamy na wystawę Doroty Podlaskiej pt. „Każda podróż to nowy dom” organizowaną przez Warimpex oraz hotel andel’s Łódź by Vienna House w ramach cyklu ANDEL’S PRESENTS

Wernisaż: 23.02.2017 (czwartek), godz. 19:00
Wystawa: 24.02-31.03.2017

kuratorka: Anna Ciabach

Wystawa Doroty Podlaskiej to prezentacja prac pochodzacych z kilku wcześniejszych cykli, dla których wspólnymboat-people mianownikiem jest idea współczesnego społeczeństwa jako zbiorowości znajdującej się w nieustannym ruchu. Z dnia na dzień zwiększa się prędkość, zasięg i częstotliwość naszych podróży; jakbyśmy byli tytułowymi “Biegunami” z powieści Olgi Tokarczuk, wierzącymi, że ciągłe przemieszczanie się uchroni nas przed tym, co złe.
Nawet wycięte z aluminiowej blachy, malowane postaci “zwykłych ludzi” wędrowały z jednej instalacji artystki do drugiej (“Ziemiajest płaska”, Poznań, “Boat People”, Bydgoszcz, Düsseldorf, Gdańsk), by teraz rozpierzchnąć się po hotelowym lobby, gdzie niby to “odpoczywają w biegu”.
To właśnie te, mniej lub bardziej, komfortowe hotele – nasze tymczasowe mieszkania na jedną lub kilka nocy – starają się, w miarę możliwości, łagodzić tęsknoty dopadające w godzinie odpoczynku. Trudniej jest, kiedy opuszczamy nasz prawdziwy dom na dłużej, czasem na zawsze. Podczas performansu “Lekarstwo na tęsknotę” z 2009 roku, artystka sprzedawała za symboliczną kwotę domowej roboty medykamenty na typowe “przypadłości” imigranckiej społeczności handlującej na nieistniejącym już dziś Stadionie X-lecia w Warszawie. Do intensywnego doświadczenia owego “miasta w mieście”, ruchliwego i nietrwałego, nawiązują wielkoformatowe fotografie z cyklu “Prosto, za garniturami w prawo”, pokazujące ówcześnie największy bazar w Europie z lotu ptaka. Niedoskonała architektura straganów stanowi bowiem kwintesencję nomadycznego życia w mieście na równi z nowoczesnymi hotelami, lotniskami, czy centrami handlowymi

Dorota Podlaska – wystawiała swoje prace m. in. w Zachęcie Narodowej Galerii Sztuki, CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie, Galerii Arsenał w Białymstoku, CSW Łaźnia w Gdańsku. Uczestniczyła w programach rezydencyjnych w Finlandii, Francji, Włoszech, Korei Południowej i Japoni. Zajmuje się przede wszystkim malarstwem, ale tworzy też obiekty, instalacje, performanse oraz projektuje książki.


Urszula Tarasiewicz Ogrodowa/Garden Street – Kraków

Serdecznie zapraszamy na wystawę Urszuli Tarasiewicz pt. „Ogrodowa/Garden Street” organizowana przez Warimpex oraz hotel andel’s Kraków by Vienna House w ramach cyklu ANDEL’S PHOTO

Wernisaż: 23.02.2017 (czwartek), godz. 19:00
Wystawa: 24.02-31.03.2017

Kurator Lucyna Sosnowska
Tekst Grzegorz Kosmala

Najnowszy projekt Ogrodowa/Garden Street Urszuli Tarasiewicz, fotografki dokumentalistki, żyjącej na co dzień w Łodzi, nieUrszula_Tarasiewicz_Ogrodowa_GardenStreet02 jest jedynie o tym mieście. To przede wszystkim alegoryczna opowieść o świecie i jego przemijalności, budowaniu domu i nieuniknionych zmianach w jego funkcjonowaniu.

W Łodzi to znana historia. Bogaty przedsiębiorca Izrael Poznański, chcąc zapewnić siłę roboczą dla swojej fabryki, postanawia w jej pobliżu wybudować robotnicze mieszkania. Tak powstawały łódzkie famuły, czy śląskie familioki. Takich przykładów można zresztą podać o wiele więcej. Pełniły ważną rolę w rozwoju przemysłu i zwykle dzieliły los fabryk swoich fundatorów, po upływie ich świetności zmieniały funkcję budynków. Nie inaczej jest z famułami przy ulicy Ogrodowej w Łodzi, których dotyczy wystawa zdjęć Urszuli Tarasiewicz.

Izrael Poznański (1833-1900) to jedna z ikon Łodzi. Jego monumentalna fabryka zlokalizowana po drugiej stronie ulicy Ogrodowej róg Zachodniej , wraz z kompleksem domów robotniczych, stanowiła prawdziwe miasto w mieście. W swoim szczytowym okresie mieszkało tu i pracowało łącznie blisko 7000 ludzi. Wraz z końcem imperium Poznańskiego, rozpoczęła się powolna agonia famuł i ich mieszkańców. Jej zwieńczeniem było postawienie w stan likwidacji zakładów Poltex w 1991 roku. Famuły stały się ziemią niczyją, a ich mieszkańcy pozostawieni sami sobie. Ten stan mógłby trwać wiecznie, gdyby nie projekt Mia100 Kamienic, w ramach którego w 2014 roku ruszył generalny remont dawnego zaplecza mieszkaniowego fabryki Poznańskiego. Remont poprzedził długotrwały proces wykwaterowania wszystkich mieszkańców. Wtedy na ulicy Ogrodowej pojawiła się Urszula Tarasiewicz, która zajęła się dokumentowaniem pustostanów. Urszula przyznaje:

“Zawsze chciałam być panem od liczników, by móc podejrzeć, jak mieszkają ludzie. To mnie fascynowało od dzieciństwa, bo sposób urządzenia mieszkania bardzo wiele mówi o samych mieszkańcach. Czy dekorują je zdjęciami swoich pradziadków, czy też wolą wieszać na ścianach kalendarze z gołymi paniami. Tutaj zadanie było trudniejsze, ponieważ widząc opuszczone lokale, wszystko to trzeba było sobie wyobrazić”.

Faktycznie. Ze zdjęć Tarasiewicz spoglądają na nas opuszczone pokoje, odrapane ściany, z których ktoś wypruł instalację elektryczną i na których czas odcisnął kontury stojących tu niegdyś mebli czy wiszących obrazów. Przywykliśmy do takich zdjęć. Oglądamy je za każdym razem, gdy wystąpią rzeki lub gdy przewalą się silne wiatry. Ale o ile w tych przypadkach takie widoki są śladem niszczycielskich sił natury, tak tutaj – wszystko jest dziełem człowieka. Tym większa jest moc tych fotografii.

Pomieszczenia famuł przy Ogrodowej na zdjęciach Uli Tarasiewicz porażają swoją bezwzględnością, chłodem. Jednocześnie nie pozwalają o sobie zapomnieć – pozostają na długo w pamięci i mimo woli kierują nasze myśli w stronę nieobecnych na nich postaci. Kim byli ludzie, którzy tu kiedyś mieszkali? Co się z nimi teraz dzieje? Jak ułożyło im się życie po opuszczeniu mieszkań, w których często żyli od wielu pokoleń? Czego symbolem są fototapety w maleńkich mieszkaniach będące próbą ucieczki od otaczającej rzeczywistości?

Ula Tarasiewicz oprowadza nas po świecie, który już odszedł, przeminął. Robi to nieśpiesznie, jakby chciała nam dać czas na dojście do konkluzji, że taka jest kolej rzeczy. Bowiem miasta są wyjątkową tkanką, która musi się ciągle rozwijać. Tak jest pomyślana, to jest jej istotą. Jeżeli na którymś etapie przestanie – mamy do czynienia z systematycznym i nieubłaganym upadkiem, z którego podnieść może jedynie rewolucja. Tuż obok, po drugiej stronie ulicy rewolucja się dokonała, fabryka Poznańskiego przeszła rewitalizację, gdzie powstał andel’s hotel. Przestrzenie fabryczne ożyły, na nowo zaczęły przyciągać ludzi, którzy dla mieszkańców famuł musieli się jawić, jak nie z tego świata. To musiało być dla nich prawdziwym wstrząsem cywilizacyjnym, kolejnym dowodem na wykluczenie.

Zdjęcia Tarasiewicz to proste kadry. Na próżno szukać w nich zabawy kompozycją, budowania ciekawych ujęć. Nie temu z resztą służą. One nie mają bawić, nie mają sprawić, że oglądając je poczujemy się dobrze. Mamy poczuć na własnej skórze, to uczucie smutku, jakie musiało towarzyszyć lokatorom tych wnętrz. Mamy poczuć szorstkość tego miejsca, które na naszych oczach odchodzi w przeszłość. Dzięki tym zdjęciom, zostanie w naszej pamięci.

Grzegorz Kosmala, sierpień 2016

*

Urszula Tarasiewicz ur.1975 r. Studiowała w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. L. Schillera w Łodzi na kierunku fotografii. Swoją drogę jako fotograf zaczęła dyplomem zrealizowanym pod kierunkiem prof. W. Prażmowskiego. Wykorzystała w nim zapomnianą konwencję fototapety. Żyje i pracuje w Polsce oraz w Norwegii. Tam też zdobywała doświadczenie zawodowe na planach filmowych.
Tarasiewicz jako dokumentalistka jest wrażliwym obserwatorem otoczenia, w zdjęciach nobilituje elementy absurdalne i marginalne. Życie w industrialnej Łodzi wpłynęło na jej poszukiwania piękna w kiczu, koloru w szarościach i szczęścia w ludziach, którzy go nie mają. Fotografuje prosto, surowo, ascetycznie. Zapisuje na negatywie momenty, które są znakiem swojego czasu i bez upiększeń opisują otoczenie. Kiedy fotografuje ludzi, pozwala im odgrywać wymyślone role, nie tworzy portretów psychologicznych, a zachęca do kreowania sytuacji na potrzebę chwili.
Fotografie z cyklu „Nowe Legendy Miejskie” można oglądać w kolekcji Andel’s hotel w Łodzi, curator Lucyna Sosnowska. Zostały nagrodzone w kategorii Portret w konkursie Curator’s magazynu Photo District News (2010); otrzymały New Talent Award niemieckiego FotoMagazine (2012), nagrodę Ars Victiria Book Award przyznaniej przez Photographer’s Network w Niemczech (2012); wygrały konkurs norweskiego magazynu Fotografii.no na publikację i wystawę Interfoto 17#Debutantutstilling w Oslo (2012). Dotychczas były prezentowane min. Milk Gallery New York (2010) , w Art Galerie Siegen (2012), w Bølgen & Moi Briskeby Oslo (2012), oraz w Wypiekach Kultury w Warszawie kurator Agnieszka Gniotek (2013).

Inne serie zdjęć Urszuli Tarasiewicz można było zobaczyć m.in. na grupowej wystawie „Critiral Mass” w USA (2012); serię „The future is so bright”, wykonaną w Norwegii podczas stypendium na Halsnøy Kloster prezentowano na wystawie grupowej w Norwegii (2013) oraz na wystawie pt. „Ja to ktoś inny” w Warszawie kurator Klima Boheńska (2015). Zdjęcia Tarasiewicz pojawiły się gościnnie w Wiedniu na grupowej wystawie „Call me on Sunday” kuratorowanej przez Ursulę Marię Probst w Galerii Krinzinger (2014), w Jam Factory w Oxfordzie (2014), na wystawie „Face to Face” w Stuttgartcie (2014), Bunkier Sztuki „Kasa z widokiem ” curator Lidia Krawczyk. Urszula Tarasiewicz jako jedna z dwojga Polaków zakwalifikowała się w 2015 do prestiżowego przeglądu portfolio w Nowym Jorku, organizowanego przez New York Times.


Michał Sobczak World Magic Moments – America!

Serdecznie zapraszamy na drugą odsłonę projektu WORLD’S MAGIC MOMENTS, czyli wystawę fotografii Michała Sobczaka „America”, organizowaną przez Warimpex oraz andel’s Hotel by Vienna House Łódź, w ramach cyklu ANDEL’S PHOTO.

Wernisaż: 28.01.2017 (sobota), godz. 18:30.

Wystawa: 29.01-03.03.2017

WORLD’S MAGIC MOMENTS – AMERICA!

Wyobraźmy sobie Amerykę prekolumbijską, Amerykę nieskażoną cywilizacją “białego człowieka”, ląd o niewyobrażalnej urodzie. Czasy, w którychSedona cactus (1 of 1) zachodnie wybrzeża Ameryki, obmywane przez fale Oceanu Spokojnego, porastają najstarsze i największe drzewa na ziemi – giant sequoias (gigantyczne sekwoje olbrzymie). Wieki, kiedy to wielkie tamtejsze równiny rozbrzmiewały dudnieniem kopyt przemierzających je stad bizonów, a ludy praindian Anasazi zamieszkują kaniony dzisiejszej Arizony.

Wyobraźmy sobie czasy, w których sam czas był tajemnicą. Stanowił on świętą siłę natury, a cykle pór roku wracały i odlatywały niczym wędrowne ptaki. Nocą na kontnent północnoamerykański, jakże różny od dzisiejszego, spogladały gwiazdy. Iskrzące się nad głowami ludzi były jakby lustrzanym odbiciem migoczących ognisk; z ciemności dobiegały odgłosy szczekających psów i krzyki dzieci. Na preriach i wybrzeżach, w kanionach i w lasach, prehistoryczne ludy Ameryki Północnej prowadziły zadziwiająco bogate i złożone życie. Ludzie ci wykształcili ponad trzysta rozmaitych języków. Hodowali psy i koty, ale nie mieli koni. Potrafili rozpalać ogień, jednak nie znali koła. Mieli łuki i strzały, ale nie znali prochu. Budowali miasta wielkości Londynu i wytyczali szlaki handlowe o długości tysięcy kilometrów. Snuli opowieści nie znając pisma, mieli lekarzy, ale obywali się bez prawników.

Do takiej Ameryki chciałby zabrać widzów autor wystawy „World’s Magic Moments – America!”, która jest próbą ukazania piękna owych minionych czasów. Będzie tu można obejrzeć największe i najstarsze drzewa na ziemi, których wiek sięga dwóch tysięcy lat, i które pamiętają polujących wśród nich na wapiti (jelenie kanadyjskie) Indian. Dziś, przemierzając te same ścieżki w ciemnym lesie, miedzy ogromnymi drzewami i w niezmąconej śpiewem ptaków ciszy, ma się wrażenie obcowania z magicznym światem czerwonoskórych wojowników z minionych epok. Co ciekawe – z najmniejszych szyszek na świecie wyrastają największe i najstarsze drzewa na ziemi – sekwoje. (Redwood National Park).

Widzowie będą mogli wcisnąć się w szczelinę w piaskowcu Navaho w Arizonie, gdzie pod powierzchnią głazów, wskutek żłobienia przez rwące strumienie padających tam deszczów, powstają niesamowite, wręcz fantastyczne formacje skalne o zaskakującej kolorystyce. (Antelope Canyon).

I wreszcie, kto z Państwa będzie chętny, zobaczy najstarsze w Ameryce Północnej wykute w skale siedliska Indian – Anasazi People, którzy 200 lat przed Chrystusem uprawiali kukurydzę na dnie wielkich kanionów (Canyon de Chelly). – Przemierzając rezerwat Indian Navaho w obszarze zamieszkanym przez Hopi People, najstarsze, najbardziej tajemnicze i mistyczne plemię Ameryki – zgubiłem drogę, nocowałem gdzieś na płaskowyżu. Poznany rankiem Indianin, którego poczęstowałem gorącą herbatą, wskazał mi drogę do miejsca, w którym odbywały się uroczystości plemienne Indian Hopi. Miałem niebywałe szczęście być tam jako jedyny biały czlowiek, i do tego jeszcze uzyskałem pozwolenie do robienia zdjęć – opowiada autor fotografii. (Rezerwat Indian Navaho).

Na wystawie będzie można też odnaleźć obrazy niezmierzonego, obmywanego falami Oceanu Spokojnego, skalistego wschodniego wybrzeża dzisiejszego stanu Oregon, zobaczyć las bambusowy z Hawajów…

Podczas wernisażu wystawy będą również mogli Państwo wysłuchać przenoszących w tamte miejsca i czasy dźwięków fletów indiańskich, które odegra mój serdeczny Przyjaciel, Indianin – Marko Sanchez.

Jarosław Michał Sobczak – przedsiębiorca, który realizował wiele projektów biznesowych i transakcji międzynarodowych, człowiek wielu pasji i zainteresowań, ciekawy świata, jego smaku i zapachu, wciąż poszukujący dużych i małych Magicznych Momentów tego Świata


Borys Makary Niewidzialne dialogi/ Unseen Dialogues

Serdecznie zapraszamy do hotelu andel’s Kraków na wystawę Borysa Makarego Niewidzialne dialogi/ Unseen Dialogues organizowaną przez Hotel andels by Vienna House Kraków oraz firmę Warimpex

Wernisaż: 12.01.2017 (czwartek), godz. 19:00
Wystawa: 13.01-10.02.2017

Kurator Grzegorz Kosmala

Borys Makary jest artystą poszukującym. Wydaje się, że jeszcze nie znalazł swojej ulubionej formy wypowiedzi. Stąd wielość intrygujących metod15292740_10154798503342427_425258812_o obrazowania i sposobów przedstawiania tematów. Czy to próba odnalezienia związku człowieka z naturą, wpisania go w krajobraz, czy też man-rayowskie obrazowanie rzeczywistości za pomocą negatywów oraz numerologicznego opisywania człowieka, fotografie Makarego są wędrówką po zakamarkach umysłu, próbą uchwycenia tego, co ulotne, a jednocześnie wytyczeniem własnej drogi fotograficznej. W trakcie tej wędrówki Makary udowadnia, że jest twórcą niezwykle utalentowanym, potrafiącym łamać utarte schematy, by na ich gruncie tworzyć oryginalne i tylko jemu właściwe spostrzeżenia i skojarzenia.

Fotografia Borysa Makarego jest jak opium: uzależnia i nie odpuszcza. Raz zobaczone obrazy wracają do odbiorcy systematycznie, jak bumerang rzucony w australijskim buszu. Kuszą. Hipnotyzują. Uzależniają. Swoimi obrazami Borys toczy z widzem niekończącą się grę, w której sam ustala reguły, w której jest zarówno demiurgiem, jak i aktywnym uczestnikiem. Niczego nieświadomy odbiorca daje się wciągnąć w tę grę, niczym owad zwabiony przez mięsożerną rosiczkę. Każda wystawa Makarego jest kolejną odsłoną tej specyficznej gry, a kluczem do zrozumienia jej zasad jest całkowite poddanie się magii jego obrazów.

W twórczości Makarego widoczne są dwa nurty. Z jednej strony jest to fascynacja ludzkim ciałem, w szczególności ciałem kobiety i kobiecością w ogóle; z drugiej – podziw dla piękna i potęgi natury. Oba wątki są przez niego prowadzone równolegle, ale czasem zdarza im się wejść ze sobą w niewidzialny dialog. Takim dialogiem jest najnowsza prezentacja prac Makarego, na którą składają się prace z archiwum artysty, które do tej pory nigdy nie były pokazywane publicznie, jak również fotografie wykonane specjalnie na krakowską wystawę.

Dlaczego “Niewidzialne Dialogi”? Bo są nieoczywiste, trzeba się ich doszukiwać w grze obrazów, w ich skojarzeniach. Pozornie proste potrafią mocno namieszać w głowach. Ich właściwe odczytanie napawa nie lada trudności. Dodatkowo, Makary nie ułatwia nam tego zadania. Każe nam dokładnie analizować poszczególne fotografie, by dostrzec ich związek, uchwycić ich wzajemne rozmowy. O czym tak rozmawiają? Co chcą nam powiedzieć? Posłuchajmy…

Borys Makary (ur. 1977). Artysta wizualny. Zajmuje się sztuką konceptualną, kreacyjną, komentującą rzeczywistość. Do swoich działań wykorzystuje głównie fotografię, ale tworzy również instalacje. Coraz częściej sięga też po video. Z wykształcenia magister sztuk wizualnych. Absolwent fotografii na Wydziale Komunikacji Multimedialnej Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu (obecnie Uniwersytet Artystyczny). Fotografii mody uczył się u Milesa Aldridge’a oraz w International Centre of Photography w Nowym Jorku. Był asystentem fotografa mody Richarda Warrena. Swoje prace wystawiał w kraju i za granicą, m. in. na indywidualnej wystawie w paryskich galeriach NUE, Claude-Samuel oraz na wystawie zbiorowej FOTOFEVER w Louvre Museum. Uczestniczył w festiwalach WeArt w Barcelonie oraz Photo Independent w Los Angeles. Od 2012 roku otrzymał liczne nagrody na międzynarodowych konkursach fotograficznych w USA i w Europie, w tym dwa medale na Prix de la Photographie Paris 2013 – zarówno za kampanie reklamowe, jak i projekty autorskie. Publikował na łamach wielu magazynów fotograficznych, w tym “Secret Behaviour” czy “contra doc!”. Mieszka i tworzy w Krakowie.


Monstfur Rudeal Realm

Serdecznie zapraszamy na wystawę Monstfur Rudeal Realm organizowaną przez Warimpex oraz andel’s byVienna House Łódź w ramach cyklu ANDEL’S PRESENTS
Wernisaż: 24.11.2016 (czwartek), godz. 19:00

Wystawa: 25.11-16.12.2016

RUDERAL REALM to wystawa prezentująca najnowszy cykl obrazów, w którym Monstfur podejmuje temat świata zmienionego przez działanieCORRUGATED1 200x180 cm człowieka, gdzie inwazyjna flora zmaga się z jego ingerencją. Betonowe ruiny, zardzewiałe płoty i składowiska wszelkiej maści odpadów zestawione zostają z różnymi formami roślinności – tej kłującej, toksycznej, czy odpornej na trudne warunki środowiska. Na co dzień jest to niezauważalna walka, której areną jest przestrzeń miast i blokowisk. Zmiana skali i kontekstu czyni ją dostrzegalną dla oka odbiorcy. W warstwie estetycznej odnajdziemy tożsame dla Monstfura środki wyrazu, takie jak metalowe podłoża, dokręcane kawałki blach czy też oczywiście wielowarstwowy, ręcznie wycinany szablon.

MONSTFUR to organizm żyjący na polu sztuki , który żywi się pozostałościami poprzedniej epoki oraz produktami popkultury. Swoją sztukę tworzy za pomocą ręcznie wycinanych szablonów na zardzewiałych blachach, starych tablicach informacyjnych, murach, czy wreszcie płótnach. Prace kolektywu można spotkać na prestiżowych targach, m.in. STROKE ART FAIR w Monachium, gdzie jego obiekty pokazywane są obok takich ikon street artu jak BANKSY czy MR.BRAINWASH. W 2015 roku MONSTFUR został uhonorowany nagrodą Grand Prix w konkursie STENCIL ART PRIZE organizowanym przez aMBUSH Gallery w Sydney (do finału dostało się 92 uczestników z 21 krajów). Prace kolektywu prezentowane były na wystawach indywidualnych i zbiorowych w Berlinie, Paryżu, Sztokholmie, Sydney i Warszawie.

Partnerzy medialni: artinfo.pl, Kalejdoskop, TVP3 Łódź, Radio Łódź

 


Łódź Kaliska Maszyny drżące

Serdecznie zapraszamy na wernisaż Łodzi Kaliskiej „POWRÓT MASZYNY DRŻĄCEJ” organizowaną przez andel’s Hotel Łódź oraz firmę Warimpex

UROCZYSTE POWITANIE: 27.10.2016 (czwartek), godz. 19:00
Wystawa: 28.10 – 20.11.2016

Kurator Małgorzata Dzięgielewska

Hotel andel’s Łódź ul. Ogrodowa 17

POWTÓT MASZYNY DRŻĄCEJ
Łódź jako miasto rozedrgane ludzkim zgiełkiem, ruchem i hukiem maszyn włókienniczych to świat przeszły, którego wielu już nawet nie może pamiętać, a jednak stanowiący o charakterze tego miejsca, będący czasem jego największej świetności. To do niego nawiązuje ten projekt – ŁÓDŹ KALISKA po raz pierwszy otwarcie refleksyjna i nostalgiczna. Przykryte całunami maszyny czekają na powrót swych właścicieli aby znowu ożyć, aby po raz kolejny być potrzebnymi. Nieprzypadkowo czekają tym razem w hotelu Andel’s gdzie na każdym kroku spotykamy historię miasta i maszyn, które razem z ludźmi były jego kwintesencją. Dawna tkalnia tętni życiem, po latach ciszy znowu słychać tu zgiełk, ale jest to już inny zgiełk – świat maszyn zmienił się bezpowrotnie a one mimo to wróciły na swoje miejsce, tam gdzie pracowały i niczym duchy przeszłości przypominają nam o sobie i swoich ludziach….
ŁÓDŹ KALISKA – grupa artystyczna powstała w 1979 roku, działająca nieprzerwanie do tej pory, w składzie Marek Janiak, Andrzej Kwietniewski (do 2007r), Adam Rzepecki, Andrzej Świetlik i Makary Wielogórski. Początkowo neoawangardowi później bardziej dadaistyczni, tworzą prace fotograficzne, filmy eksperymentalne, happeningi i performance. Sarkastyczni i prowokacyjni, w swoich pracach zawsze komentowali ( czasem niewybrednie ) polską rzeczywistość artystyczną, społeczną i religijną obnażając i ośmieszając głupotę, zakłamanie, brak treści a w ostatnich czasach postępujący konsumpcjonizm. Pod maską żartu, absurdu, skandalu i prowokacji zmuszają, do często gorzkiej refleksji nad naszą współczesnością zjednując sobie tym samym rzesze zagorzałych wielbicieli i równie liczne grono zaciekłych przeciwników. Najważniejsze prace: MANIFEST „Sztuki żenuj „, film i obraz ”FREIHEIT, NEIN DANKE!, periodyk „TANGO”, instalacja „CZYSTA SZTUKA”, projekt „ORLICA” dla polskiego wydania magazynu PLAYBOY, projekty „TRYUMF”, „INSTRUKCJA ZABIJANIA SZTUKI, „ALEMENTARZ”, „NIECH SCZEZNĄ MĘŻCZYŹNI.
Prace w zbiorach Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Narodowego we Wrocławiu, Galerii ATLAS SZTUKI w Łodzi, oraz w wielu kolekcjach prywatnych


Michał Gayer Zmęczone ciało, zamkniete oczy.

Serdecznie zapraszamy do hotelu andel’s Kraków na wystawę Michała Gayera „Zmęczone ciało, zamknięte oczy” organizowaną przez andel’s Hotel Kraków oraz firmę Warimpex we współpracy z warszawską Galeria Monopol

Wernisaż: 29.09.2016 (czwartek), godz. 19:00

Wystawa: 30.09-18.10.2016

Kurator Anna Ciabach

Wystawa “Zmęczone ciało, zamknięte oczy” to nawiązanie do artystycznego eksperymentu, którego punkt początkowy wyznaczył performance Michała Gayera wykonanyMichał-Gayer-Zmęczone-Ciało-2016-tusz-kredki-papier-297x210mm m w Gdańsku na parkingu przed opuszczonym budynkiem. Artysta po męczącym dniu usiadł w fotelu samochodu i przez dłuższy czas skupiał się na reakcjach swojego ciała i umysłu, notując własne odczucia. Tego momentu nikt nie obserwował, nie powstała obiektywna rejestracja w formie obrazu, czy dźwięku. Wszystko działo się w ciele artysty, którego umysł przetwarzał bodźce odbierane przez zmęczone zmysły i formułował na bieżąco ich literacki opis. Na bazie tekstu powstał rysunek w formie diagramu, obrazującego najważniejsze momenty przebiegu “seansu”. Sam wernisaż wystawy będzie kolejnym etapem tego performatywnego eksperymentu i ujawni nowe wersje zapisu i interpretacji podobnego zdarzenia.
“Zmęczone ciało, zamknięte oczy”, to wystawa o komunikacji w bardzo pierwotnym znaczeniu tego słowa. O tym, jak nasze ciało informuje nas o stanie, w jakim się znajduje. Jak odczytujemy nasz stan psychofizyczny. Co powstaje, kiedy próbujemy przekazać to innym, których zmysły na nowo interpretują nadany przez nas komunikat? Jest to też w pewnym sensie próba poszukiwania źródeł emocji i doświadczeń, skłaniających nas do kreacji.
Interesujący kontekst tworzy przestrzeń hotelowa, służąca odpoczynkowi, której design celuje w odprężenie ciała i umysłu zmęczonego gościa.
Michał Gayer to artysta-trickster, nieustannie odwracający znaczenia i interpretacje swoich prac. Kiedy wciela się w postać “Cowbey Cowboji” jest współczesnym odpowiednikiem kowboja, jednocześnie kontestującego i kontemplującego ulotność miejskiego życia. Innym razem staje się gorliwym rekonstruktorem filtrowanych przez podświadomość skrawków codzienności, jak w przypadku odtworzenia pokoju młodszej siostry (“Mieszkanie w pokoju młodszej siostry”, 2011).
Interesują go też stany graniczne dla ludzkiego ciała i umysłu, czego ekstremalnym przykładem było podwieszenie się artysty do góry nogami pod sufitem galerii, tak, że goście wernisażu dopiero po chwili zauważali odwróconą postać i orientowali się, że nie jest manekinem (“Stanie na suficie”, 2016).
Michał Gayer urodził się w 1984 roku i ukończył studia w katowickiej Akademii Sztuk Pięknych. Powiedzieć o nim, że to artysta multimedialny, to za mało, z zaskakującą bowiem swobodą używa wszelkich możliwych środków i narzędzi sztuki, od tych klasycznych, jak malarstwo czy rysunek, po zaskakujące rozwiązania rzemiosła i inżynierii.


Urszula Tarasiewicz Ogrodowa/Garden Street

Serdecznie zapraszamy na otwarcie wystawy Urszuli Tarasiewicz Ogrodowa/Garden Street , organizowanej przez Warimpex oraz Hotel andel’s Łódź w ramach cyklu ANDEL’S PHOTO

Wernisaż: 08.09.2016 (czwartek), godz. 19:00
Wystawa: 09.09-05.10.2016

Kurator Lucyna Sosnowska
Tekst Grzegorz Kosmala

Informujemy, że na wernisaż z Warszawy wyruszy bezpłatny bus. Wyjazd o godz. 16:30 spod Kinoteki. Powrót o godz. 21:00 spod hotelu andel’s
Rezerwacja miejsc: contact@andelsart.com

Projekt Ogrodowa/Garden Street to alegoryczna opowieść o świecie i jego przemijalności, budowaniu domu i nieuniknionych zmianach w jego funkcjonowaniu.

W Łodzi to znana historia. Bogaty przedsiębiorca Izrael Poznański, chcąc zapewnić siłę roboczą dla swojej fabryki, postanawia w jej pobliżu wybudować robotnicze mieszkania. Tak powstawały łódzkie famuły, czy Urszula_Tarasiewicz_Ogrodowa_GardenStreet01śląskie familioki. Takich przykładów można zresztą podać o wiele więcej. Pełniły ważną rolę w rozwoju przemysłu i zwykle dzieliły los fabryk swoich fundatorów , gdy czasy świetności minęły,  zmieniała się funkcja budynków. Nie inaczej jest z famułami przy ulicy Ogrodowej w Łodzi, których dotyczy niniejsza wystawa.

Izrael Poznański (1833-1900) to jedna z ikon Łodzi. Jego monumentalna fabryka zlokalizowana po drugiej stronie ulicy Ogrodowej róg Zachodniej , wraz z kompleksem domów robotniczych, stanowiła prawdziwe miasto w mieście. W swoim szczytowym okresie mieszkało tu i pracowało łącznie blisko 7000 ludzi. Wraz z końcem imperium Poznańskiego, rozpoczęła się powolna agonia famuł i ich mieszkańców. Jej zwieńczeniem było postawienie w stan likwidacji zakładów Poltex w 1991 roku. Famuły stały się ziemią niczyją, a ich mieszkańcy pozostawieni sami sobie. Ten stan mógłby trwać wiecznie, gdyby nie projekt Mia100 Kamienic, w ramach którego w 2014 roku ruszył generalny remont dawnego zaplecza mieszkaniowego fabryki Poznańskiego. Remont poprzedził długotrwały proces wykwaterowania wszystkich mieszkańców. Wtedy na ulicy Ogrodowej pojawiła się Urszula Tarasiewicz która zajęła się dokumentowaniem pustostanów. Urszula przyznaje:

“Zawsze chciałam być panem od liczników, by móc podejrzeć, jak mieszkają ludzie. To mnie fascynowało od dzieciństwa, bo sposób urządzenia mieszkania bardzo wiele mówi o samych mieszkańcach. Czy dekorują je zdjęciami swoich pradziadków, czy też wolą wieszać na ścianach kalendarze z gołymi paniami.  Tutaj zadanie było trudniejsze, ponieważ widząc opuszczone lokale, wszystko to trzeba było sobie wyobrazić”.

Faktycznie. Ze zdjęć Tarasiewicz spoglądają na nas opuszczone pokoje, odrapane ściany, z których ktoś wypruł instalację elektryczną i na których czas odcisnął kontury stojących tu niegdyś mebli czy wiszących obrazów. Przywykliśmy do takich zdjęć. Oglądamy je za każdym razem, gdy wystąpią rzeki lub gdy przewalą się silne wiatry. Ale o ile w tych przypadkach takie widoki są śladem niszczycielskich sił natury, tak tutaj – wszystko jest dziełem człowieka. Tym większa jest moc tych fotografii.

Pomieszczenia famuł przy Ogrodowej na zdjęciach Uli Tarasiewicz porażają swoją bezwzględnością, chłodem. Jednocześnie nie pozwalają o sobie zapomnieć – pozostają na długo w pamięci i mimo woli kierują nasze myśli w stronę nieobecnych na nich postaci. Kim byli ludzie, którzy tu kiedyś mieszkali? Co się z nimi teraz dzieje? Jak ułożyło im się życie po opuszczeniu mieszkań, w których często żyli od wielu pokoleń? Czego symbolem są fototapety w maleńkich mieszkaniach będące próbą ucieczki od otaczającej rzeczywistości?

Ula Tarasiewicz oprowadza nas po świecie, który już odszedł, przeminął. Robi to nieśpiesznie, jakby chciała nam dać czas na dojście do konkluzji, że taka jest kolej rzeczy. Bowiem miasta są wyjątkową tkanką, która musi się ciągle rozwijać. Tak jest pomyślana, to jest jej istotą. Jeżeli na którymś etapie przestanie – mamy do czynienia z systematycznym i nieubłaganym upadkiem, z którego podnieść może jedynie rewolucja. Tuż obok, po drugiej stronie ulicy rewolucja się dokonała, fabryka Poznańskiego przeszła rewitalizację, powstał tam andel’s hotel. Przestrzenie fabryczne ożyły, na nowo zaczęły przyciągać ludzi, którzy dla mieszkańców famuł musieli się jawić, jak nie z tego świata. To musiało być dla nich prawdziwym wstrząsem cywilizacyjnym, kolejnym dowodem na wykluczenie.

Grzegorz Kosmala, sierpień 2016


DEBUTS (edition 2015) @ Krakow Photo Fringe

Hotel Anders,s Kraków oraz firma Warimpex serdecznie zapraszają na wystawę fotografii odbywającą się w ramach festiwalu Krakow Photo Fringe

wernisaż: 14.05 2016 r godz 20.00

Wystawa odbywa się w ramach cyklu ANDELS PHOTO i będzie dostępna dla zwiedzających w foyer na 1 piętrze hotelu andel’s w Krakowie do 12.06.2016

DEBUTS (edycja 2015) DEBUTS jest pierwszą w Polsce kompleksową inicjatywą, której celem jest promowanie najbardziej utalentowanych, wschodzących polskich fotografów. Projekt bazuje na przeglądzie© Adrian Jaszczak - DEBUTS 2015 portfolio przeprowadzanego przez międzynarodowe jury, w którego skład wchodzą fotografowie, wydawcy i galerzyści. Wyniki projektu są przedstawiane w specjalnej książce (wysyłanej do 100 najważniejszych na świecie instytucji działających na polu fotografii) oraz na wystawie, którą można oglądać wyłącznie podczas wydarzeń fotograficznych. Wystawa jest swoistym przewodnikiem po tym, co aktualnie dzieje się w polskiej fotografii. Tych 55 fotografów, wybranych spośród 167, ma przed sobą jeszcze wiele do zrobienia. Oni wciąż poszukują, choć o wielu można już powiedzieć, że reprezentuje świadomą i przemyślaną fotografię. Bez względu jednak na poziom umiejętności, obok ich zdjęć nie można przejść obojętnie. Czy to zapis codzienności, fotografia modowa czy kreacyjna – zawsze jest intrygująca, czasem prześmiewcza, a niekiedy wręcz obrazoburcza. Ich zdjęcia wynikają z potrzeby ich zrobienia, a nie z przymusu. Są zrobione bez nadęcia, oszczędnie w środki wyrazu, wręcz ascetycznie. Zmuszają nas do zwolnienia tempa, refleksji, zastanowienia. Nie są to zdjęcia, które chcą jedynie coś pokazać, czy przedstawić; zdjęcia, o których zapominamy chwilę po ich zobaczeniu. One pochłaniają swoją kompozycją, poruszają wyobraźnię, uwalniają myśli. „Obecnie fotografia światowa przechodzi przez burzliwy okres. Od fotoreportażu po fotografię modową i inne, bogactwo wyobraźni tworzy nowe wzorce myślowe popychając i przesuwając zasięg fotografii do miejsc, w których do tej pory nie była obecna. Patrząc na niektóre z prac polskich wschodzących fotografów, jest oczywiste, że również i tutaj mamy do czynienia z tymi zjawiskami. Obserwujemy tu przykłady wyjątkowej fotografii wyznaczającej granice wyrazu wizualnego i stylistyki w różnych gatunkach fotografii. To bardzo pokrzepiające widzieć jak nowe pokolenie fotografów z Polski pomaga nam dzisiaj odnaleźć własną drogę.“ (Ron Haviv, VII Photo)

Fotografowie: Dariusz Bareya, Marta Berens, Paweł Biedrzycki, Alicja Bloch, Paweł Bogumił, Tomasz Böhm, Kinga Brocka, Michał Czech, Katarzyna Dybowska, Katarzyna Gasińska, Mateusz Grybczyński, Mateusz Grymek, Klaudyna Hady, Nadia Issa, Weronika Izdebska, Jadwiga Janowska, Adrian Jaszczak, Mateusz Jaźwiecki, Klaudia Kaczmarczyk, Tomasz Kajszczarek, Arkadiusz Kikulski, Dominika Komowska, Antonina Konopelska, Yulia Krivich, Monika Krzyszkowska, Wiktor Kubiak, Piotr Kutolowski, Mateusz Leźnicki, Paulina Maciejewska, Katarzyna Maluga, Katarzyna Mazur, Marcin Minasowicz, Marcin Mirosławski, Kuba Mozolewski, Maria Nowakowska, Konstancja Nowina Konopka, Karolina Nowosielska, Anna Osetek, Karol Pantelewicz, Justyna Płaczkiewicz, Marta Pociecha, Kaja Rata, Małgorzata Sajur, Jakub Stanek, Maciej Świstek, Magdalena Świtek, Natalia Szemis, Marta Szewczyk, Paweł Tkaczyk, Magdalena Toborowicz-Kuranda, Weronika Tyrpa, Łukasz Ułanowski, Marcin Urbanowicz, Paweł Wieczorek i Dawid Żuchowicz.

Jurorzy drugiej edycji DEBUTS: Regina Maria Anzenberger (A), Luca Desienna (GB), Ron Haviv (USA), Grzegorz Kosmala (PL) i Francesco Zizola (I)

www.docphotomagazine.com/debuts www.facebook.com/debutsbydoc


Shoshanah Ciechanowski „INBETWEEN”

Serdecznie zapraszamy na polską odsłonę wystawy Shoshanah Ciechanowski „INBETWEEN” organizowaną przez Warimpex oraz Hotel andel’s Łódź w ramach cyklu ANDEL’S ART.

Kurator Chiara Valci Mazzara

Wernisaż 19.05.2016 (czwartek), godz. 19:00

Wystawa „INBETWEEN”: 20.05-5.06.2016

Podczas wernisażu zostanie zaprezentowane performance „MYNAMEIS”, start o 20:00

Pierwsza polska wystawa Shoshanah Ciechanowski jest kolejną odsłoną projektu INBETWEEN, na który składają się: performance MYNAMEIS, site-specific EARTH WALK, serieUDHR_1-3_S rysunków Landscape border # i SCHUT#, filmy THE MEAN i THE CIRCLE WHOLE.

Ciechanowski bada ludzkie korzenie, wykraczające poza ramy narodowości, tożsamości, kultury i języka. Próbując znaleźć odpowiedzi na osobiste pytania, wykorzystuje ona swoją praktykę artystyczną jako drogę do nowej formy komunikacji: Każda akcja spotyka się z reakcją. Wpływy zyskane poprzez to doświadczenie trwać będą w wymiarze osobistym, wywołując zmianę. Uczucia odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu zachowań, gdyż ze względu na naszą zbiorową skalę emocjonalną, mamy możliwość wpływania na to, co nas otacza. Otoczenie z kolei ma moc ułatwiania bądź zniechęcania do wchodzenia w interakcje z innymi ludźmi.

W performance MYNAMEIS ‘widz’ zostaje zaproszony do zrobienia kroku – dzieląc się z artystką swoim imieniem oraz życzeniem/oświadczeniem. Artystka, stojąc za szybą, obiema rękami spisuje na niej słowa widzów. Rezultat tych działań jest związany swoją formą, a jego treść staje się względna. Słowa te, będąc znakiem wodnym dialogu i interakcji, stają się dynamicznym okręgiem treści. Używając swego ciała jako narzędzia-osi, artystka tworzy ‚czas zawieszony’, pozwalający na inną komunikację.

EARTH WALK jest kontynuacją MYNAMEIS. Spacer z punktu ‘A’ do nieznanego ‘B’ polegał będzie na podchodzeniu do przypadkowych przechodniów w odstępach czasu, z misją stworzenia Geografii Emocjonalnej. Shoshanah zamierza towarzyszyć każdemu z przechodniów w drodze przez 72 kroki. Informacje zdobyte w czasie spotkań zostaną zebrane a ich esencja utrwalona na rysunku wykonanym na zdjęciu satelitarnym.

W seriach rysunków Landscape Borders# i SCHUT# zachodzi wielopłaszczyznowa przemiana. Punktem wyjścia jest należący do kanonu tekst – mowa polityczna lub poezja religijna. Ciechanowski wiąże z nimi terytoria geometryczne i dane statystyczne. Zostają one uwidocznione przez przeniesienie ich w formie i treści na papier. Doprowadzenie do zetknięcia się badań artystki z różnorodnością kolorów i wyrysowanych znaków odsłania jej cel – przywrócenie im płaszczyzny komunikacji.
Podążając drogą poza językiem a przed słowami, artystka materializuje wrażenia słuchowe: mowa przeistacza się w pismo, pismo zaś wchodzi w interakcję z kolorami i fakturami, porzucając swoją wartość semantyczną. Te rysunki-działania zyskują nową perspektywę w filmach. Ciało artysty staje się tu tematem alternatywnym, poprzez swoje działanie rozkłada ona na czynniki pierwsze dialog pomiędzy performance a wizualną reprezentacją.

Poprzez swoją multidyscyplinarną praktykę artystka doprowadza do ujawnienia napięcia między treścią a formą. Jej twórczość to poszukiwanie równowagi poprzez ruch, rytm i dźwięk. Dążąc do uchwycenia chwili, tworzy ona zwierciadło, w którym uwidacznia się przepaść między jednostką a zbiorowością. Jest to próba odsłonięcia, zza zamaskowanych wzorców, podstawowej ludzkiej tęsknoty, która ma moc sprowadzania indywidualnych dążeń do wspólnego mianownika.

Shoshanah Ciechanowski (ur. 1973) mieszka i pracuje w Tel Awiwie. W 2000 ukończyła BFA Bezalel Academy of Art&Design w Jerozolimie. Od 2004 prowadzi warsztaty, na których stara się ukazać znaczenie praktyki poprzez ‚rekonstrukcję’. Ciechanowski brała udział w wystawach grupowych w Izraelu i za granicą, a jej wystawy indywidualne odbyły się w Izraelu, UK, Niemczech i Włoszech. Jej prace znajdują się w prywatnych i publicznych kolekcjach w Niemczech, Austrii, Włoszech, Izraelu, Francji, UK i USA.


Alicji Łukasiak & Grzegorza Drozda Rzeczy Dla Słońca

Serdecznie zapraszamy na wystawę Alicji Łukasiak Grzegorza Drozda ,,Rzeczy Dla Słońca” organizowaną przez Warimpex oraz Hotel andel’s Kraków w ramach w ramach programu ANDEL’S ART. (cykl andel’s presents)

Wernisaż:
07.04.2016 (czwartek), godz. 19:00
Hotel andel’s Kraków, ul. Pawia 3
Wystawę będzie można oglądać w foyer na 1. piętrze hotelu andel’s w Krakowie w dniach 07.04 – 07.05.2016

Wystawa „Rzeczy dla Słońca” pary artystów Alicji Łukasiak i Grzegorza Drozda jest wynikiem długotrwałego nomadycznego projektu artystycznego realizowanego od 2010 roku na terenie Azji Południowo-Wschodniej. Powodem, dla którego artyści wyruszyli, była potrzeba spojrzenia na własną kulturę z dystansu, niejako z zewnątrz, oraz poszukiwanie inspiracji wynikającej z bezpośredniego doświadczenia. Od tego czasu przemierzyli tysiące kilometrów badając strukturę natury i poszukując form jej wyrazu. Chcieli zdobyć wiedzę oraz inspirację do realizacji prac będących wynikiem kontaktu ze społecznościami zamieszkującymi odległe wyspy. Ich celem był proces twórczy inspirowany kulturą, obyczajem, codziennością ludzi, którzy w dobie globalnych zmian homogenizujących różnice kulturowe wciąż kultywują tradycyjny model egzystencji.

Grzegorz Drozd (ur. 1970) – mieszka w Warszawie oraz w Azji Południowo-Wschodniej.
Artysta wszechstronny, czujny obserwator rzeczywistości, którą opisuje własnym językiem, budując niewygodne i zaskakujące sytuacje, często bez scenariusza. Gracz z konwencją i rytuałem, wyprowadzający sztukę z nawiasu umowności. Manipulator, na własne konto deklarujący: „artysta to dla mnie banita społeczny i przestępca”. Twórca relacyjny, partycypacyjny, autor dzieł będących wehikułem osobistych emocji. W 2010 roku symbolicznie „opuścił” kulturę zachodu, kierując swą nomadyczną wędrówkę w stronę dalekiego południa Azji, poszukując „Utraconego Raju”. Od tego czasu porusza się ,,w przestrzeni kulturowo otwartej”.
W latach 1992-1995 studiował na Wydziale Artystycznym UMCS w Lublinie. Ukończył Wydział Malarstwa i Wydział Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w 2007.
Brał udział w kilku rezydencjach artystycznych, kilkukrotnie otrzymał stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W ostatnim czasie można było zobaczyć jego indywidualne wystawy, „Zmory”, w CSW Zamek Ujazdowski oraz Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku. Brał udział w licznych wystawach zbiorowych w kraju i za granicą – w krakowskim MOCAKu, Znakach Czasu w Toruniu, Waterside Contemporary w Londynie, BACC w Bangkoku, Art Biennale w Yogyakarcie czy Gare Sauveur we francuskim Lille.
Od 2003 współtworzy z Alicją Łukasiak projekt Zmiana Organizacji Ruchu (ZOR) zorfoundation.org.

Alicja Łukasiak (ur.1975) mieszka w Warszawie oraz w Azji Południowo-Wschodniej.
Ukończyła studia na Wydziale Artystycznym UMCS w Lublinie. W 2000 uzyskała dyplom z wyróżnieniem w pracowni litografii prof. Piotra Lecha. Stypendystka Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Fundacji Wyszehradzkiej.
Od 2003 współtworzy wraz z Grzegorzem Drozdem projekt Zmiana Organizacji Ruchu (ZOR) zorfoundation.org. Brała udział w licznych wystawach w kraju i za granicą: Miejsce Projektów Zachęty, Centrum Rzeźby Polskiej, Art Biennale w Yogyakarcie.
Artystka jest zainteresowana naturą, w której analizuje człowieka jako gatunek dominujący. Z jednej strony ukazuje jego destrukcyjny wpływ na środowisko, a z drugiej stara się ukazać piękno i różnorodność życia. Życie jest dla niej zagadkowym fenomenem a twórczość artystyczna formą emocjonalnej opowieści. W jej pracach fauna i flora ulegają personifikacji, dzięki której owady czy rośliny podlegają prawom narzuconym przez nadrzedną formę egzystencji – człowieka.


Veronika Holcova Homo Spiritualis

Serdecznie zapraszamy na wystawę Veroniki Holcovej Homo Spiritualis organizowaną przez Warimpex oraz Hotel andel’s Łódź w ramach programu ANDEL’S ART (cykl andel’s presents)

kurator: dr Agnieszka Wołodźko

Wernisaż:
03.03.2016 (czwartek), godz. 19:00
W trakcie wernisażu odbędzie się koncert performatywnej grupy intermedialnej SoundLab

Hotel andel’s Łódź ul. Ogrodowa 17

Informujemy, że na wernisaż z Warszawy wyruszy bezpłatny bus. Wyjazd o godz. 16:30 spod Kinoteki. Powrót o godz. 21:00 spod hotelu andel’s
Rezerwacja miejsc: contact@andelsart.com

Wystawę Veroniki Hocovej będzie można oglądać w lobby głównym hotelu andel’s w Łodzi w dniach 04.03.2016 10.04.2016

Mimo sąsiedztwa naszych krajów, sztuka czeska nieczęsto gości na polskich salonach wystawienniczych. Tym razem prezentujemy malarstwo wybitnej praskiej malarki Veroniki Holcovej.
Osoby, które czują przesyt zredukowanym językiem sztuki konceptualnej, na tej wystawie będą mogły odetchnąć. Satysfakcja estetyczna gwarantowana. Wartości zawarte w pracach czeskiej artystki nie ograniczają się bynajmniej do tej warstwy. Równie ważne są zawarte tu treści. Tych z kolei, którzy odnoszą wrażenie, iż sztuka współczesna utknęła na dobre w obszarze racjonalności, również czeka spora niespodzianka. Veronika Holcová odwołuje się bowiem do snów, marzeń, przeczuć i symboli zaczerpniętych z wielu kultur. Na jej obrazach postacie są symbiotycznie połączone z krajobrazem, byty „nie-ludzkie” – rośliny, minerały, zwierzęta – koegzystują z człowiekiem. Natura jest przeniknięta duchowością. Znaczącą rolę w dokonanym przez malarkę odczycie rzeczywistości odgrywa podświadomość.

Holcová przyznaje się do inspiracji malarstwem symbolistów. Zorganizowana latem tego roku w praskim klasztorze św. Agnieszki wystawa Mysterious Distances. Symbolism in the Bohemian Lands 1880-1914 prezentowała ten interesujący i niezwykle znaczący dla czeskiej tożsamości kulturowej styl. Przypominała ona, iż artyści wypowiadający się za jego pomocą, m.in. Alfons Mucha, Max Švabinský, František Bílek, Josef Váchal, Bohumil Kubišta, Jan Zrzavý i inni, świadomie sytuowali się w opozycji do współczesnego im gwałtownego rozwoju technologicznego, industrializacji i towarzyszącej im w sferze idei – racjonalizacji. Manifestując swoją krytyczną postawę wobec otaczającej rzeczywistości postanowili w swojej sztuce oddawać to, co nieuchwytne, indywidualne, duchowe i niepoddające się racjonalnej analizie.

Obecnie postęp technicyzacji życia następuje w nieporównanie szybszym tempie niż sto lat temu. Niemniej niepokoje z nią związane pozostają te same. Jak obronić swoją podmiotowość, w dobie cyfryzacji i obcowania z rzeczywistością, w wysokim stopniu podległą procesom projektowanym przez maszyny? Jak w tych warunkach uchronić to, co w nas indywidualne, duchowe i nieuchwytne intelektem? I, w końcu, jaką wartość w dzisiejszej dobie przedstawiają sny i marzenia?

Nowojorski historyk sztuki Jonathan Crary w swojej książce 24/7. Późny kapitalizm i koniec snu, która właśnie ukazała się w języku polskim, pisze o śnie jako o zjawisku intensywnie naładowanym politycznie i nieprzystawalnym do wymogów globalnego kapitalizmu. Autor wskazuje, iż dzisiaj mamy do czynienia z tendencją, by działać 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. Sen zatem jest postrzegany jako okres zmarnowany, bo bezproduktywny. Co więcej, pojawiające się w czasie snu marzenia dotyczą czegoś innego niż zdobywanie kapitału. Stąd też jest to obszar, do którego odnosimy się z podejrzliwością.

Sen to jednak obszar intensywnie eksplorowany przez Veronikę Holcovą. W przypadku jej twórczości można mówić o ekologii wyobraźni, w tym sensie, że jest to próba przywrócenia znaczenia treściom duchowym, przeczuciom i marzeniom. Artystka sama lubi odkrywać w sobie zdolności mediumiczne: wyobrażone motywy z jej obrazów niekiedy znajdują swój odpowiednik w świecie rzeczywistym.

Veronika Holcová – ur. w 1973 r. w Pradze. Od 2015 r. mieszka w Ottawie. W latach 1993-2000 studiowała rysunek, malarstwo i grafikę na Akademii Sztuk Pięknych w Pradze. Brała udział w wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych w Czechach i zagranicą. Jej prace znajdują się w kolekcji Galerii Narodowej w Pradze, w prywatnych i publicznych kolekcjach w Czechach, Niemczech, Szwajcarii, Włoszech, Wielkiej Brytanii i USA.

www.veronikaholcova.cz

SoundLab to performatywna grupa intermedialna powstała w wyniku serii warsztatów sound-artowych w Centrum Sztuki Galeria El w Elblągu. Grupa w swojej twórczości stosuje różnorodne techniki wydobywania dźwięku, czy obrazu, często opierając się na samplingu i sprzężeniu zwrotnemu z miejsca, w którym performance ma miejsce, starając się wpisać w, lub opisać przestrzeń fizyczną.
Skład: Wiktor Piskorz, Maciej Olewniczak, Rafał Wawrzyk oraz Mariusz Owczarek 

Ważniejsze działania:
-25. Międzynarodowy Plener Artystyczny, Muzeum Ziemi Chełmskiej, Chełm,
-performance Noc Muzeów 2009 – Centrum Sztuki Galeria El: muzyka do wizualizacji Zbigniewa Kosowskiego,
-Balkony Sztuki, muzyka z wizualizacjami Antka Grzybka, Centrum Sztuki Galeria El Noc,
-Muzeów 2013 – Centrum Sztuki Galeria El: muzyka do zdjęć Agnieszki Prusak „W Domu”,
-Instalacja multimedialna „Aspekty”, 27 Salon Elbląski, Centrum Sztuki Galeria El,
-Noc Muzeów 2014, Centrum Sztuki Galeria El: performance multimedialny „10^n”.

Udźwiękowienie wystawy:
-Edwardiusz (MDK Elbląg),
-Arkadiusz Sylwestrowicz „Dziękobrazy” (Galeria El),
-Instalacja kwadrofoniczna na wernisażu „Bez Korekty” (Galeria El). 

Patroni medialni: Artinfo, Kalejdoskop Kulturalny, O.pl, Radio Łódź, Szum, Telewizja Łódź


World’s Magic Moments: the Antipodes

Serdecznie zapraszamy na wystawę Michała Sobczaka World’s Magic Moments: the Antipodes. Organizowana przez Warimpex oraz Hotel andel’s Łódź w ramach cyklu ANDEL’S PHOTO

Wernisaż: 23.01.2016 (sobota), godz. 18:00
Wystawa: 24.01-26.02.2016

Hotel andel’s Łódź
ul. Ogrodowa 17

Antypody to potocznie nazwa związana z miejscem położonym po przeciwległej stronie planety.
Dla mnie tym odległym miejscem jest kontynent Australii i wyspy Nowej Zelandii.

Australia – z lotu ptaka, a właściwie z okien samolotu to olbrzymia czerwona wyspa otoczona błękitnym oceanem i od wschodu największą, bo widzianą z kosmosu rafą koralową na świecie.
Wyspa – kontynent większy od Europy i większy od Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej (nie licząc Alaski), gdzie zatrzymał się czas, gdzie można zobaczyć i wręcz dotknąć historii naszego globu, gdzie formy geologiczne sprzed setek milionów lat nie są niczym niezwykłym, gdzie żyją zwierzęta niespotykane nigdzie indziej.
Kraj pełen miejsc powstałych wskutek wybuchów dziesiątków wulkanów, miejsc z olbrzymią ilością zadziwiających minerałów, skał i monolitów.
Urocze krajobrazy i mieszkający tam ludzie, radośni, uśmiechnięci, pełni pozytywnej słonecznej energii, czynią ten kontynent miejscem niezwykłym.

Tasmania – bajeczna wyspa, gdzie czas płynie inaczej, jakby wolniej, tak daleko od naszego zgiełku i pośpiechu, a blisko natury i otwartości na niezmierną urodę dzikiej i wolnej przestrzeni…

Nowa Zelandia – dwie wyspy, północna i południowa, które są jakby światem w pigułce, jakby wszystkie strefy klimatyczne udało się komuś umieścić w jednym miejscu.
Drzewa liściaste i iglaste, las palmowy i las tropikalny z paprociami większymi od naszych dębów i
lodowce, wodospady, pustynie, gejzery, wulkany i
przestrzenie, przestrzenie gdzie nie ma nikogo, gdzie można się zagubić, by potem się odnaleźć… .
I Maorysi, waleczni, dumni ludzie …

Chcę się podzielić z Wami atmosferą tych miejsc,
klimatem zamkniętym w fotografiach,
popatrzcie…,
posłuchajcie…,
poczujcie…,
radujcie się…
Magicznymi Momentami Świata!

Jarosław Michał Sobczak – przedsiębiorca,
który realizował wiele projektów biznesowych i transakcji międzynarodowych,
człowiek wielu pasji i zainteresowań,
ciekawy świata, jego smaku i zapachu,
wciąż poszukujący dużych i małych
Magicznych Momentów tego Świata…

Dwie rzeczy czynią człowieka bogatszym i lepszym…

Podróż to jedyna rzecz za którą płacimy,
a która czyni nas bogatszymi.
Natomiast bezinteresowne wspomaganie potrzebujących
czyni nas lepszymi ludźmi.

Chcę w swych działaniach połączyć te dwa cele –

Dlatego, też
„odwiązuję liny, opuszczam bezpieczną przystań,
łapię w żagle pomyślne wiatry, podróżuje, śnię, odkrywam”*,
chwytam w aparacie fotograficznym magiczne momenty tego świata
I dzielę się wrażeniami…,
a powstałe w ten sposób fotografie będą wspierały działania charytatywne.

*Mark Twain


Adam Pańczuk „Karczeby”

Serdecznie zapraszamy na wystawę Adama Pańczuka „Karczeby”, organizowaną przez Warimpex oraz Hotel andel’s Łódź w ramach cyklu ANDEL’S PHOTO

Wernisaż: 26.11.2015 (czwartek), godz. 19:00
Wystawa: 27.11-15.12.2015

Hotel andel’s Łódź
ul. Ogrodowa 17
Podczas wernisażu odbędzie się pokaz slajdów, w czasie którego artysta opowie o swoich pracach

Informujemy, że na wernisaż z Warszawy wyruszy bezpłatny autokar. Wyjazd o godz. 16:30 spod Kinoteki.
Powrót o godz. 21:00 spod hotelu andel’s
Rezerwacja miejsc: contact@andelsart.com

Podczas wernisażu odbędzie się pokaz slajdów, w czasie którego artysta opowie o swoich pracach

Karczeb to trudny do wyrwania korzeń drzewa, bardzo głęboko wrośnięty w ziemię. Tym samym mianem na polesiu i Podlasiu określało się ludzi, którzy żyli zgodnie z rytmem ziemi i tak jak korzeń byli z nią mocno związani. Adam Pańczuk przez wiele lat portretował tę niezwykłą więź- pełną szacunku, ale też naznaczoną ciężką pracą. W książce pokazuje ją m.in. w serii zaskakujących, mocnych portretów. Prace utrzymane są w konwencji realizmu magicznego, co pozwala na wyjście poza ramy stereotypowego spojrzenia na polską wieś. Adam Pańczuk pokazał bliski mu świat. Świat niezwykły, w którym zachodzą zmiany podyktowane mijającymi porami roku, ale też upływem czasu. „Karczeby” to projekt opowiadający o związku człowieka z ziemią, jego przywiązaniu do niej i przynależności do natury.
Adam Pańczuk (1978) mieszka w Warszawie, pracuje wszędzie, gdzie znajdzie ciekawy temat. Studiował na Akademii Ekonomicznej, a także fotografię na Wydziale Komunikacji Multimedialnej ASP w Poznaniu. Realizując swoje projekty zadaje pytania – wprost, a jednocześnie metaforycznie – o tożsamość, świadomość i postawę wobec świata i ludzi, których spotyka. Jest stypendystą Ministerstwa Kultury. Łatwość, z jaką posługuje się obrazem, opisując swoje obserwacje zaowocowała wielokrotnie prestiżowymi nagrodami, m.in. Pictures of the Year International, Magnum Expression Award, Grand Press Photo.

http://adampanczuk.pl/


IN MOTION WYSTAWA SZTUKI KINETYCZNEJ

Serdecznie zapraszamy do Hotelu andel’s Łódź na Wystawę Sztuki Kinetycznej organizowaną przez Fundację FUZJON oraz firmę Warimpex w hotelu andel’s Łódź w ramach cyklu ANDELS PRESENTS

Partnerzy wystawy: Hotel andel’s Łódź, ASP Łódź, ASP Wrocław,

Artyści: Piotr Bosacki, Piotr Bożyk, Jakub Jernajczyk, Piotr Jędrzejewski, Claus Larsen, Tomasz Opania, Karina Smigla-Bobinski, Jennifer Townley
Kuratorzy: Renata Bonter-Jędrzejewska, Kamil Kuskowski

Wernisaż: 21.10.2015 (środa), godz. 19:00
Wystawa: 22.10-14.11.2015

Wystawie towarzyszy książka zaprojektowana przez Anię Nałęcką / Tapir Book Design.

Poczuj ledwo doświadczone drgnienie powietrza, wywołane twoim oddechem, gestem, emocjami. Szukaj skojarzeń jednoznacznie określających cię w tej właśnie przestrzeni, geometrycznej i czasowej. Rozejrzyj się dookoła. Poddaj się wrażeniu unoszącego się w otoczeniu zapisu chwili… Jesteś tutaj. Uczestniczysz w misterium światła, dźwięku i ruchu. Wchodzisz, w niegraniczone twoją wyobraźnią, ruchome instalacje, zbudowane z myślą o tobie, upragniony Widzu.
Rozpoczynamy spektakl, we wnętrzach starej przędzalni. Przed laty opustoszałej, sponiewieranej, martwej… pozbawionej nadziei.
W inspirującej scenerii, pełnej zaskakujących rekwizytów minionej epoki rewolucji przemysłowej, intuicyjnie doświadczasz sztuki. Architektura Hotelu Andel’s staje się znakomitym entourage’em do identyfikowania ukrytych obiektów. Odkrywasz wielką tajemnicę twórców rzeźb kinetycznych. Wizualne zagadnienia ruchu, od wieków budzą podziw i fascynację nie tylko artystów. Inspirują nas wszystkich. Procesualny, interaktywny charakter sztuki kinetycznej, powoduje celowe angażowanie widza w rejestracji kolejnych aktów twórczych. Aktywnie, w czasie rzeczywistym, stajemy się współtwórcami nowej formy artystycznej, czasami wyłącznie poprzez swoją obecność. Czy nie jest to piękny gest artysty w twoim kierunku Widzu?
Wystarczy być…
In MOTION to osobiste interpretacje zjawiska ruchu w przestrzeni wizualnej, ale nie tylko. To próba konfrontacji postaw twórczych, niekiedy dziwacznych i zaskakujących w swojej naturze. Często określanych w oparciu o istotę rzeczy ważnych, w sztuce, nauce, technologii. Ruch napiętnowany dynamizmem i niejednorodną charakterystyką staje się znakomitym medium do manipulacji naszymi zmysłami.
Sztuka kinetyczna zaskakuje, wabi, pogrąża. Podjęte próby spełzną na niczym, jeśli nie doświadczysz upływu czasu, prędkości wrażeń, drogi przebytej od początku do końca poznania… To wszystko może wydarzyć się w ruchu, tym pozornym, i tym rzeczywistym.
Zapraszam!
Renata Bonter-Jędrzejewska, kurator

Patroni Medialni: Artinfo.pl, O.pl, Notes na 6 tygodni, Format, TVP Łódź


Nowe Legendy Miejskie

Serdecznie zapraszamy do Hotelu andel’s Kraków na wystawę „Nowe Legendy Miejskie” Urszuli Tarasiewicz organizowaną przez Hotel andel’s Kraków oraz firmę Warimpex w ramach cyklu ANDELS PHOTO.

wernisaż: 24 września 2015 r., godz. 19.00
wystawa czynna do 1 listopada 2015 r.
Hotel andel’s Krakow
ul. Pawia 3

kuratorka wystawy Agnieszka Gniotek

Wystawę będzie można oglądać w foyer na 1. piętrze hotelu andel’s w Krakowie w dniach 24.09.2015 -1.11.2015

Urszula Tarasiewicz – jedna z najciekawszych artystek młodego pokolenia, posługujących się medium fotografii. Ukończyła fotografię na łódzkiej Filmówce. Znakiem rozpoznawczym jej twórczości są minimalistyczne fototapety, które otwierają przestrzeń i stwarzają iluzję horyzontu. „Nowe Legendy Miejskie” to cykl zdjęć wielokrotnie prezentowany i nagradzany m.in. w Niemczech i Norwegii. Jego „strażacki” wątek wszedł w skład andel’s Contemporary Art i jest stale prezentowany w przestrzeniach andel’s Hotel w Łodzi.

O wystawie:
Praga nadal jest najbiedniejszą dzielnicą Warszawy, ale dekadę temu jej potencjał odkryli artyści. Zaczęły powstawać pracownie, kawiarnie, galerie. Na stary klimat nałożyła się dynamika młodych, aktywnych ludzi. Dzięki nim praska bieda została dostrzeżona i nazwana. Powstało kilka fundacji. Ich aktywność przede wszystkim kierowana jest do dzieci. Z nimi pracować jest łatwiej, choć i one działania społeczników przyjmują z dużą rezerwą.
Nowe Legendy Miejskie to inicjatywa Fundacji Moma Film. Cykl działań, w ramach których, dzieci z najuboższych praskich rodzin brały udział w warsztatach kreatywnych. Na zajęciach literackich, wymyślały fikcyjne historie, dotyczące ich miejsca zamieszkania. Kolejno opowieści stały się scenariuszami filmów, kręconych z udziałem dzieci. W ten sposób powstały relacje o przygodach dentystów z ul. Ząbkowskiej czy fryzjera z Targówka.
Urszula Tarasiewicz oficjalnie w projekcie Nowych Legend Miejskich pracowała jako asystentka podglądu filmowego oraz fotosista. Nieoficjalnie warsztaty wciągnęły ją maksymalnie. Była kierowcą, dbała o catering i rozwiązywanie dziecięcych problemów. Zafascynowana obserwowała radość, z jaką dzieci przeistaczają się w bohaterów bajek. To zdecydowało o powstaniu projektu fotograficznego Nowych Legend Miejskich, który nie jest dokumentacją warsztatów, a autonomiczną prezentacją.
Na wyjątkową estetykę zdjęć Uli Tarasiewicz złożyły się trzy czynniki. Pierwszym, może najmniej ważnym, jest technika – zdjęcia realizowane średnioformatowym Hasselbladem mają szczególną magię, i w swoim obrazowaniu nobilitują modela. Dawno już wiadomo, że prawda fotografii nie istnieje. Nie istnieje obiektywizm. Ula, realizując cykl, nie chciała być obiektywna. To drugi czynnik: jej autorski sposób widzenia. Mamy tu do czynienia z kostiumem i stylizacją, zrealizowaną na potrzeby filmu. To jednak, co zaproponowała Urszula swoim modelom, to więcej niż możliwość kolejnej odsłony aktorskiego zadania, tym razem przed aparatem. Stworzona przez Ulę „scena“ jest większa, jest sceną życia. Jej mali bohaterowie to poważne, ale zadowolone z siebie osoby. Dzieci są tutaj dojrzałe i mądre, szczęśliwe i spełnione. I wreszcie trzecia rzecz – sami bohaterowie zdjęć. W takich dzielnicach jak Praga dojrzewa się szybciej, bardzo wcześnie zaczyna się rozwiązywać dorosłe problemy i podejmować decyzje. Nie ufa się byle komu. Nawet jeśli obcy jest miły i daje przysłowiowego cukierka, to i tak zawsze pozostaje obcym. Na zdjęciach Uli Tarasiewicz dzieci nie czują się obco, pozbyły się dystansu. Są u siebie, i są z tego dumne. Uli udało się osiągnąć prawdę, ponieważ pozwoliła dzieciom zaprezentować się, tak jak tego chciały. Dała im „scenę“ i nie kryła sympatii.
W 2012 r. ukazał się pierwszy autorski album fotograficzny Uli Tarasiewicz, zawierający jedną z historii z „Nowych Legend Miejskich“. To limitowana, numerowana edycji kolekcjonerka, w twardej okładce, będąca pierwszym tomem z serii publikacji kuratorskich, wydany przez Art Galerie Siegen i Tomasa Kellnera. Towarzyszył on wystawie Nowych Legend Miejskich, jaka odbyła się w Art Galerie Siegen w 2012 r. Później ekspozycję można było zobaczyć w Oslo i Wypiekach Kultury w Warszawie.
Obecnie Ula Tarasiewicz pracuje nad wystawą i albumem kolekcjonerskim, które poświęcone będą tematyce łódzkiej. Projekt obejmuje zdjęcia z kamienic przy ul. Ogrodowej i Rynku Bałuckiego, a także prezentuje ich mieszkańców oraz pozostałe po nich przedmioty, pozostawione po eksmisjach i wysiedleniach, sprzedawane na rynku, kolekcjonowane w domach niezamożnych Łodzian.
Agnieszka Gniotek

Urszula Tarasiewicz (ur.1975 r.) fotograf, organizator wydarzeń muzycznych. Studiowała w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. L. Schillera w Łodzi na kierunku fotografii. Swoją drogę jako fotograf zaczęła dyplomem zrealizowanym pod kierunkiem prof. W. Prażmowskiego. Wykorzystała w nim zapomnianą konwencję fototapety. Żyje i pracuje w Polsce i Norwegii. Tam też zdobywała doświadczenie zawodowe na planach filmowych.
Tarasiewicz jako dokumentalistka jest wrażliwym obserwatorem otoczenia, w zdjęciach nobilituje elementy absurdalne i marginalne. Życie w industrialnej Łodzi wpłynęło na jej poszukiwania piękna w kiczu, koloru w szarościach i szczęścia w ludziach, którzy go nie mają. Fotografuje prosto, surowo, ascetycznie. Zapisuje na negatywie momenty, które są znakiem swojego czasu i bez upiększeń opisują otoczenie. Kiedy fotografuje ludzi, pozwala im odgrywać wymyślone role, nie tworzy portretów psychologicznych, a zachęca do kreowania sytuacji na potrzebę chwili.
Fotografie z cyklu „Nowe Legendy Miejskie” można oglądać w kolekcji andel’s hotel w Łodzi. Zostały nagrodzone w kategorii Portret w konkursie Curator’s magazynu Photo District News (2010); otrzymały New Talent Award niemieckiego FotoMagazine (2012), nagrodę Ars Victiria Book Award przyznaniej przez Photographer’s Network w Niemczech (2012); wygrały konkurs norweskiego magazynu Fotografii.no na publikację i wystawę Interfoto 17#Debutantutstilling w Oslo (2012). Dotychczas były prezentowane min. Milk Gallery New York (2010) , w Art Galerie Siegen (2012), w Bølgen & Moi Briskeby Oslo (2012),oraz w Wypiekach Kultury w Warszawie (2013).

Inne serie zdjęć Urszuli Tarasiewicz można było zobaczyć m.in. na grupowej wystawie „Critiral Mass” w USA (2012); serię „The future is so bright”, wykonaną w Norwegii podczas stypendium na Halsnøy Kloster prezentowano na wystawie grupowej w Norwegii (2013) oraz na wystawie pt. „Ja to ktoś inny” w Warszawie kurator Klima Boheńska (2015). Zdjęcia Tarasiewicz pojawiły się gościnnie w Wiedniu na grupowej wystawie „Call me on Sunday” kuratorowanej przez Ursulę Marię Probst w Galerii Krinzinger (2014), w Jam Factory w Oxfordzie (2014), na wystawie „Face to Face” w Stuttgartcie (2014). Urszula Tarasiewicz jako jedna z dwojga Polaków zakwalifikowała się w 2015 do prestiżowego przeglądu portfolio w Nowym Jorku, organizowanego przez New York Times.


MAMY CZAS

Serdecznie zapraszamy do Hotelu andel’s Łódź na wystawę „Mamy czas” organizowaną przez Hotel andel’s Łódź oraz firmę Warimpex w ramach cyklu ANDELS QUARTER.

Artyści: Karolina Breguła, Monika Drożyńska, Rafał Milach, Joanna Piotrowska
Kuratorka: Katarzyna Sagatowska

Wernisaż: 10.09.2015 (czwartek), godz. 19:00
Wystawa: 11.09-10.10.2015

Wystawie towarzyszy książka zaprojektowana przez Anię Nałęcką, w której, obok prac z wystawy, znajdzie się opowiadanie Filipa Zawady „Kruki żyją najdłużej”.

W dniu wernisażu w hotelu, na godz.18:00 zapraszamy do Galerii Wschodniej przy ul. Wschodniej 29 lok. 3. na otwarcie partnerskiej wystawy: Łukasz Filak „To nie będę ja”.

„Mamy czas”

Przyjazd i wyjazd, początek i koniec. Podczas pobytu w hotelu w szczególny sposób doświadczamy czasu. Andel’s jest w tym kontekście miejscem wyjątkowym, przeszłość jest tu bowiem stale obecna w teraźniejszości. Bryła i elementy dawnej fabryki Izraela Poznańskiego decydują o obecnej formie hotelu i wpływają na jej przyszły rozwój. Wystawa „Mamy czas” jest refleksją nad znaczeniem czasu. Prezentowane prace w różny sposób odnoszą się do tego pojęcia. W każdej z nich można również odnaleźć „nici”, które łączą ją z miejscem ekspozycji – hotelem lub miastem Łódź. Wystawa składa się z dwóch części: publicznej – umieszczonej w holu oraz prywatnej – prezentowanej w hotelowych apartamentach.

Przestrzeń publiczna:

W cyklu fotografii „Historie sztuki” Karoliny Breguły czas nie ma początku ani końca – biegnie chaotycznie, nieoczekiwanie powracając i zataczając pętle. Artystka nawiązuje do dzieł, które wyznaczają punkty na linii czasu historii sztuki XX wieku, jak „Fettecke” Josepha Beuysa, „La Nona Ora” Maurizio Cattelana, czy „Kompozycja przestrzenna 4” Katarzyny Kobro. U Breguły punkty te, zamiast pozostać na coraz odleglejszych stronach podręczników do historii sztuki, przemieszczają się, objawiając współcześnie jako absurdalne i niepokojące wykwity na codzienności zwykłych bohaterów.

Prace Rafała Milacha z serii „Bardzo piękny projekt” powstały w wyniku podróży artysty do miejsc takich jak Łódź czy Górny Śląsk, przestrzeni poprzemysłowych kojarzonych zwykle z brutalną transformacją i surowością wizualną. Milach daje odwiedzanym miejscom możliwość autopromocji – zareklamowania swojego piękna i sukcesów poprzez prezentację zwycięzców lokalnych konkursów. Ania Sztuba – mistrzyni tańca z ogniem, Dynami Mouse Golden Autumn – najpiękniejsza mysz i Iso – najpiękniejszy pies z Łódź Pet Fair 2007, albo mistrz w staniu na rękach profesor Jan Ślężyński, który w wieku 80 lat wykonał 201 stójek w 27 minut. Każdy z bohaterów cyklu znalazł swój czas. Każdy jest najlepszy.

Przestrzeń prywatna:

„Połowa całości” Moniki Drożyńskiej jest osobistą opowieścią o początku i rozwoju, o zmienności i niezmienności wizerunku w funkcji czasu. To autoportret w procesie składający się z reprodukcji tego samego zdjęcia, które zostało wydrukowane na tkaninach, a następnie sprute przez artystkę na kilkadziesiąt różnych sposobów. Praca z serii „Haft miejski 3” to z kolei instalacja site-specific na jednej z hotelowych firan, wykonana przy użyciu techniki haftu ręcznego. Haftowanie jest dla artystki działaniem politycznym, tak jest i tym razem. Drożyńska przedstawia swoją osobistą refleksję na temat historii fabryki Poznańskiego.

Joanna Piotrowska poddaje analizie złożoność relacji międzyludzkich, zwłaszcza w rodzinie. W serii czarno-białych fotografii przywołuje przeszłość poprzez rekonstrukcję zdjęć z rodzinnych albumów. Powtórzone pozycje ciał i gesty są niejednoznaczne. Uścisk dłoni może być odbierany zarówno jako wspierający, jak też opresyjny. Zdjęcia są statyczne. Prezentowane postaci zamarły, czas się zatrzymał. Tytułowe „Frowst” oznacza zaduch. Bliskość może prowadzić do duszności. Jak wybrnąć? W kolejnej serii Piotrowska odtwarza pozy zaczerpnięte z technik samoobrony. Widzimy zmaganie, jednak i tu brak jednoznaczności. Nie wiadomo kto się broni, kto atakuje. Ponownie robi się duszno.

Katarzyna Sagatowska, kuratorka wystawy

Artyści

Karolina Breguła (ur. 1979), artystka multimedialna, autorka filmów, fotografii, wydarzeń performatywnych i instalacji. Absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi (obecnie doktorantka na tej uczelni). W swoich pracach w dowcipny sposób podejmuje się analizy sztuki, przygląda się jej odbiorcom i poszukuje miejsca dla dziedzictwa we współczesnej codzienności. Autorka takich projektów, jak „Fire-Followers” (2013), „Biuro tłumaczeń sztuki” (2010), „Niech nas zobaczą” (2003). Laureatka drugiej nagrody w konkursie Spojrzenia 2013 i trzeciej nagrody Samsung Art Master 2007. Stypendystka MKiDN, Młodej Polski i Funduszu Wyszehradzkiego. Wystawy, m.in.: Jewish Museum w Nowym Jorku, 55. Biennale Sztuki w Wenecji, Muzeum Narodowe w Warszawie, Zachęta Narodowa Galerii Sztuki. Prace w kolekcjach CSW Zamek Ujazdowski i CSW Znaki Czasu w Toruniu.

Monika Drożyńska (ur. 1979), artystka i projektantka. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Projektuje ubrania, haftuje, pracuje z tkaniną, którą często wykorzystuje w akcjach społecznych oraz instalacjach w przestrzeni publicznej. W latach 2004-2010 prowadziła Punkt, nazywany pierwszym konceptstorem w Polsce. Laureatka konkursu British Council International Young Fashion Entrepreneur. Stypendystka MKiDN oraz Visegrad Artist Residency Program. Finalistka konkursów Kulturalne odloty Gazety Wyborczej oraz Kulturysta Roku radiowej Trójki. Dwa razy nominowana do Paszportów Polityki. Wystawy, m.in.: CSW Zamek Ujazdowski, Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, MuseumsQuartier w Wiedniu oraz European Culture Association w Stambule. Prace w zbiorach Galerii Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki, Muzeum Narodowego w Krakowie oraz kolekcji Deutsche Bank.

Rafał Milach (ur. 1978), fotograf, twórca książek, kurator. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach oraz Instytutu Twórczej Fotografii na Uniwersytecie Śląskim w czeskiej Opawie (obecnie doktorant i wykładowca na tej uczelni). Od ponad 10 lat realizuje projekty poświęcone transformacji w krajach rosyjskojęzycznych i Europie Środkowo-Wschodniej. Autor książek „The Winners”, „Black Sea of Concrete”, „7 Rooms”. Stypendysta MKiDN, Magnum Foundation i Europejskiej Fundacji Kultury. Laureat konkursów: World Press Photo, Pictures of the Year International, New York Photo Festival Awards. Współzałożyciel kolektywu Sputnik Photos. Wystawy, m.in. C/O Berlin i Zachęta Narodowa Galerii Sztuki. Prace w zbiorach Kiyosato Museum of Photographic Arts w Japonii, Muzeum w Gliwicach, C/O Berlin i Brandts w Odense (Dania).

Joanna Piotrowska (ur. 1985), fotografka i autorka instalacji. Absolwentka Royal College of Art w Londynie. W swoich pracach koncentruje się na analizie sytuacji opresyjnych, formalnie nawiązując do stylistyki klasycznego czarno-białego dokumentu. Laureatka Jerwood/Photoworks Award oraz nagrody głównej w konkursie First Book Award za cykl „Frowst”, który ukazał się w formie książkowej nakładem brytyjskiego wydawnictwa MACK. W 2014 roku znalazła się na liście stu osób redefiniujących styl i kulturę wybranych przez magazyn Dazed. Wystawy, m.in.: londyński Institute of Contemporary Arts, Hayward Gallery i Science Museum oraz w Hiszpanii, Włoszech, Polsce, Rosji, Wielkiej Brytanii, Holandii i Łotwie. Prace w zbiorach National Photography Collection w Bradford i Northern Gallery of Contemporary Arts w Sunderland.

Filip Zawada (ur. 1975), muzyk, fotograf, pisarz i poeta. Absolwent Kulturoznawstwa na Uniwersytecie Wrocławskim. Studiował w Instytucie Twórczej Fotografii na Uniwersytecie Śląskim w czeskiej Opawie. Wydał książki: „System jedynkowy” (1997), „Bóg Aldehyd” (1998), „Snajper” (2004), „Świetne sowy” (2013) oraz „Trzy ścieżki nad jedną rzeką sumują się” (2014). Za prozy „Psy pociągowe” (2011) i „Pod słońce było” (2014) był nominowany do prestiżowej Nagrody Literackiej Gdynia. W 2011 r. ukazał się jego debiutancki album fotograficzny „Drewniane gody”. Grał w zespołach AGD, Pustki i Indigo Tree. Obecnie gra sam w swoim własnym zespole ITOITO. W roku 2014 został Mistrzem Polski w łucznictwie polowym. Codziennie pisze bloga na www.filipitoito.com.

Partner wystawy: Profilab
Patroni medialni: Artinfo.pl, contra doc!, FotografiaKolekcjonerska.pl, MAGENTA MAG, MaleMEN, NOTES.NA.6.TYGODNI, TVP Łódź


JULIA POPŁAWSKA PATTERNS

Serdecznie zapraszamy dnia 25.06.2015 o godz 19.00 do hotelu andel’s Kraków na wystawę Juli Popławskiej Patterns organizowaną przez andel’s Hotel Kraków oraz firmę Warimpex. Wystawa odbywa się w ramach cyklu ANDEL’S PHOTO.
kuratorka wystawy Agnieszka Gniotek

Wystawę będzie można oglądać w foyer na 1. piętrze hotelu andel’s w Krakowie w dniach 25.06.2015 -2.8.2015

Rozszyfrowywanie wzorów

Specyficzny filmowy sposób kadrowania motywu jest kluczem do wystawy Julii Popławskiej “Patterns”. Prezentacja złożona na zasadzie kontrastu prowadzi widza od szczegółu do ogółu lub odwrotnie, oswajając go z biologiczną rzeczywistością dżungli. Julia Popławska nie jest fotografem, a filmowcem właśnie. Swoje doświadczenia z ruchomym obrazem wykorzystała, aby zatrzymać, zamrozić klatki, na których zapewne nasze oko nigdy by się nie skupiło. Postawiła sobie za cel uniemożliwić nam banalne prześliźniecie się wzrokiem po roślinnych strukturach.

Kiedy oglądamy egzotyczne pejzaże w telewizji lub też napawamy się nimi w trakcie wakacyjnej przygody, jesteśmy oszołomieni bujnością roślinności. Traktujemy ją bardzo jednolicie, gdyż czujemy się przytłoczeni ogromem zieleni. Dżungla jest piękna, frapująca i niebezpieczna, a przez to bardzo pociągająca. Staje się bardziej symbolem tropików lub archetypem dziewiczej, nieskalanej przez człowieka natury. Oszołomieni, nie potrafimy bardziej uszczegółowić tego, co widzimy. Nasz ogląd jest daleki od tego, jak przyrodę postrzegają autochtoni lub botanicy.

W przypadku Julii Popławskiej wybór tematu roślinnych wzorów nie był przypadkowy. W latach 2013-2014 autorka trzykrotnie odwiedziła Peru. Prezentowane zdjęcia powstały w Centro Selva, które zajmuje się wspieraniem projektów artystycznych i badań w regionie centralnej Amazonii. Mieści się w samym środku lasów deszczowych we wschodnim Peru. Tam autorka zetknęła się nie tylko z bogactwem i specyfiką lasu amazońskiego, który jest najbogatszym ekosystemem na Ziemi. Poznała tam także kulturę materialną plemion Shipibo – Conibo, mieszkających nad rzeką Ucayali. Plemiona te znane są z pokrywania własnych twarzy, ubrań i przedmiotów codziennego użytku wzorami pochodzącymi ze świata natury. Inspiracją dla członków plemion są m.in. wyobrażenia anakondy – węża żyjącego w Ucayali, a także wizje po spożyciu halucynogennego napoju ayahuasca. Desenie te zawierają zakodowany przekaz opowieści i legend, który może być też przekazywany w formie pieśni.
Julię Popławską zainspirowały nie tyle same zdobienia wytwarzane przez Shipibo – Conibo, co ich idea. Fakt, że wzory natury mogą przenikać się ściśle z kulturą materialną i być nośnikiem treści. Przekaz zawarty w wizerunku zielonych fragmentów i ich kontrapunkt w postaci piękna sfotografowanej dżungli to powieść o różnorodności bardzo podobnych do siebie motywów, a także o witalnej sile przyrody. Wzory liści zostały przez autorkę uwiecznione w taki sposób, aby pokazać ich „krwiobieg” i przemieszczające się w nich życiodajne światło – proces fotosyntezy.

Byłoby banałem napisać teraz kilka zdań o ekologii i o tym, że lasy deszczowe giną w wyniku działalności człowieka. Jednak „patterny” Juli Popławskiej mają, poza pięknem przyrody, nieść w sobie tę właśnie informację. Mają, poza zachwytem, skłonić do zastanowienia. Tak, jak plemienne wzory, być nośnikiem informacyjnego kodu.
Agnieszka Gniotek

Julia Popławska (ur. 1973) jest przede wszystkim reżyserką i scenarzystką. Ukończyła Wydział Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego oraz Szkołę Andrzeja Wajdy. Stypendystka Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jest autorką filmów dokumentalnych: Dzieci Dalajlamy (TVP 2008), Polscy Sprawiedliwi (TVP 2008), Rozmowy istotne (wywiad z Dalajlamą dla TVP Kultura), Oj Boże, Drogi Boże (Szkoła Wajdy), Centro. Miejsce (Studio Munka). Laureatka nagrody dla najlepszego krótkometrażowego dokumentu, Guía de Isora, Festiwal MiradasDoc, Hiszpania (2011) oraz wyróżnienia na Festiwalu Form Dokumentalnych Nurt, Kielce (2011). W 2012 r. wygrała konkurs na scenariusz o starówce w Mexico City ogłoszony przez Festiwal Docs DF w Meksyku. „Patterns” jest jej pierwsza prezentacją fotograficzną.


The Sony Icons and Other Film Posters

Serdecznie zapraszamy 18.06.2015 o godz 19.00 do hotelu andel’s Łódź na wernisaz wystawy prac Andrzeja Pągowskiego z kolekcji Sony i Muzeum Kinematografii w Łodzi.

Wystawa będzie dostępna dla zwiedzających w lobby głównym hotelu andel’s w Łodzi ul Ogrodowa 17 do 31.08.2015


DEBUTS (edycja 2015)

Hotel Anders,s Łódź oraz firma Warimpex serdecznie zapraszają na wystawę fotografii odbywającą się w ramach Fotofestiwalu
wernisaż: 28.05 2015 r godz 20.30

Wystawa odbywa się w ramach cyklu ANDELS PHOTO i będzie dostępna dla zwiedzających w lobby głównym hotelu andel’s w Łodzi do 14.06.2015.

Wystawa DEBUTS (edycja 2015) zaprezentuje laureatów drugiej odsłony projektu pod tą samą nazwą. DEBUTS to pierwszy w Polsce program wspierający najbardziej utalentowanych, wschodzących polskich fotografów, których warto obserwować. W jego ramach powstaje książka oraz wystawa, które są pomyślane jako przewodnik po współczesnej polskiej fotografii. Do udziału w DEBUTS kwalifikują się ci fotografowie, którzy mogą się już pochwalić pierwszą autorską publikacją w mediach lub pierwszą wystawą (także grupową), lub którzy ukończyli szkołę lub specjalizację fotograficzną – pod warunkiem, że miało to miejsce w ściśle określonym przedziale czasu, nie dłuższym niż trzy lata.

W drugiej edycji DEBUTS wzięło udział ponad 200 fotografów. 167 z nich dotarło do rundy finałowej, w trakcie której ich portfolia zostały ocenione przez międzynarodowe jury w składzie:

  • Regina Anzenberger (Austria) – kuratorka, założycielka AnzenbergerAgency i AnzenbergerGallery, dyrektora ViennaPhotoBookFestival;
  • Luca Desienna (Wielka Brytania) – dyrektor wydawnictwa Gomma Books, dyrektor artystyczny „Gomma Magazine“ oraz juror Gomma Photography Grant;
    Ron Haviv (USA) – członek-założyciel agencji VII Photo, wielokrotny laureat World Press Photo i Pictures of the Year International, bohater 6 filmów dokumentalnych;
  • Grzegorz Kosmala (Polska) – redaktor naczelny „doc! photo magazine“ i „contra doc!“, pomysłodawca DEBUTS;
  • Francesco Zizola (Włochy) – członek-założyciel agencji Noor Images, dziewięciokrotny laureat nagrody World Press Photo (w tym za Zdjęcie Roku 1996) oraz Pictures of the Year International.

Jurorzy postanowili zaprosić do książki i na wystawę 55 fotografów, których portfolia uznali za najbardziej obiecujące. I właśnie ich prace zostaną zaprezentowane na wystawie, która będzie częścią Fotofestiwalu w Łodzi.

Ma wystawie swoją premierę będzie także miała książka DEBUTS, w której poza mini-portfoliami znajdą się krótkie notki biograficzne o ich autorach. Album zostanie wysłany do 100 najważniejszych na świecie instytucji działających na polu fotografii (muzea, galerie, festiwale, kolekcjonerzy).

Tych 55 fotografów ma przed sobą jeszcze wiele do zrobienia. Oni wciąż poszukują, choć o wielu można już powiedzieć, że reprezentują świadomą i przemyślaną fotografię. Bez względu jednak na poziom umiejętności, obok ich zdjęć nie można przejść całkowicie obojętnie. Czy to zapis codzienności, fotografia modowa czy kreacyjna – zawsze jest intrygująca, czasem prześmiewcza,a niekiedy wręcz obrazoburcza. Zdjęcia są szczere, wynikają z potrzeby ich zrobienia, a nie z przymusu. Są zrobione bez nadęcia, oszczędnie w środki wyrazu, wręcz ascetycznie. To z kolei sprawia, że otrzymujemy zdjęcia zmuszające do zwolnienia tempa, refleksji, zastanowienia. Nie są to zdjęcia, które chcą jedynie coś pokazać, czy przedstawić; zdjęcia, o których zapominamy chwilę po ich zobaczeniu. Wiele z nich pozostaje w naszej pamięci na dłużej, sprawiają, że do nich wracamy. Pochłaniają swoją kompozycją, poruszają wyobraźnię, uwalniają myśli.

Wystawa oraz album DEBUTS są nie tylko okazją na zapoznanie się z aktualną sytuacją w obrębie polskiej fotografii, ale także na poznanie fotografów, którzy swoim talentem oraz ciężką pracą zasługują na nasze uznanie.
Fotografowie: Dariusz Bareya, Marta Berens, Paweł Biedrzycki, Alicja Bloch, Paweł Bogumił, Tomasz Böhm, Kinga Brocka, Michał Czech, Katarzyna Dybowska, Katarzyna Gasińska, Mateusz Grybczyński, Mateusz Grymek, Klaudyna Hady, Nadia Issa, Weronika Izdebska, Jadwiga Janowska, Adrian Jaszczak, Mateusz Jaźwiecki, Klaudia Kaczmarczyk, Tomasz Kajszczarek, Arkadiusz Kikulski, Dominika Komowska, Antonina Konopelska, Yulia Krivich, Monika Krzyszkowska, Wiktor Kubiak, Piotr Kutolowski, Mateusz Leźnicki, Paulina Maciejewska, Katarzyna Maluga, Katarzyna Mazur, Marcin Minasowicz, Marcin Mirosławski, Kuba Mozolewski, Maria Nowakowska, Konstancja Nowina Konopka, Karolina Nowosielska, Anna Osetek, Karol Pantelewicz, Justyna Płaczkiewicz, Marta Pociecha, Kaja Rata, Małgorzata Sajur, Jakub Stanek, Maciej Świstek, Magdalena Świtek, Natalia Szemis, Marta Szewczyk, Paweł Tkaczyk, Magdalena Toborowicz-Kuranda, Weronika Tyrpa, Łukasz Ułanowski, Marcin Urbanowicz, Paweł Wieczorek oraz Dawid Żuchowicz.

Więcej informacji o projekcie można znaleźć na stronie docphotomagazine.com/debuts.

Mecenasi wystawy DEBUTS (edycja 2015): andel’s Hotel Łódź, andel’s photo, Warimpex
Partnerzy wystawy DEBUTS (edycja 2015): Foto-Grafika, Medikon
Patronat medialny projektu DEBUTS: „doc! photo magazine“, „contra doc!“


DEBUTS (edition 2014) @ Krakow Photo Fringe

Hotel Anders,s Kraków oraz firma Warimpex serdecznie zapraszają na wystawę fotografii odbywającą się w ramach festiwalu Krakow Photo Fringe

wernisaż: 16.05 2015 r

Wystawa odbywa się w ramach cyklu ANDELS PHOTO i będzie dostępna dla zwiedzających w foyer na 1 piętrze hotelu andel’s w Krakowie do 14.06.2015.

Wystawa DEBUTS (edycja 2014) to prezentacja 36 laureatów pierwszej edycji projektu o tej samej nazwie. Celem tego firmowanego przez internetowe czasopisma fotograficzne – „doc! Photo magazine“ i „contra doc!“ – projektu jest wspieranie wschodzących polskich fotografów w początkowym etapie ich kariery. Po raz pierwszy prace zaprezentowano na wystawie, której wernisaż odbył się 18 lipca ubiegłego roku na 35. piętrze Warsaw Trade Tower. Od tamtej pory wystawa była pokazywana we Wrocławiu i Toruniu.

Wystawa DEBUTS to szerokie spojrzenie na współczesną polską fotografię. Prace wskazują, że nie naśladuje ona zagranicznych trendów, nie powiela maniery artystycznej czy tematów, które dominują na międzynarodowych konkursach fotograficznych. Polscy wschodzący fotografowie opowiadają głównie o bezpośrednio otaczającym ich świecie. Nie boją się podejmować trudnych tematów. Mówią o nich szczerze i bez sztucznego skrępowania. Wśród nich dominuje człowiek i jego miejsce w danej przestrzeni, jego relacje z nią, jak również z grupą, w ramach której funkcjonuje. Coraz częściej autorów fascynuje styk środowiska naturalnego ze światem będącym dziełem człowieka. Dokumentują je neutralnie, nie poddając ocenie. Nie ma tu zdjęć robionych pod publiczkę, liczących jedynie na efekt. Jest za to przemyślana wizja rzeczywistości, tej przetworzonej i tej stworzonej od podstaw. Fotografowana świadomie, z ciekawością świata i z dużą wrażliwością wizualną.

Fotografowie: Mateusz Baj, Marcin Bańdo, Ewa Behrens, Magdalena Borowiec, Jan Cieślikiewicz, Marta Cieślikowska, Mariusz Drezniak, Edyta Dufaj, Marlena Jabłońska, Karolina Kamycka, Magdalena Kącikowska, Anna Kieblesz, Marcin Kwiecień, Anna Liminowicz, Bartek Lurka, Tomasz Łaptaszyński, Robert Mainka, Gabriel Orłowski, Jerzy Piątek, Patryk Pietras, Igor Pisuk, Maciej Przemyk, Dawid Rus, Krzysztof Sienkiewicz, Filip Skrońc, Panda Aleksandra Staniszewska, Agnes Szedera, Olga Świątecka, Marta Wapiennik, Bartek Warzecha, Agnieszka Wąsik, Natalia Wiernik, Anna Witkovska, Wiktoria Wojciechowska, Gosia Ziębinska oraz Katarzyna Zolich.
Więcej informacji o projekcie można znaleźć na stronie docphotomagazine.com/debuts.

Jury:Filip Ćwik, Anna Fronckiewicz-Spodnik, Grzegorz Kosmala, Maciek Nabrdalik, Rafał Milach, Agnieszka Olszewska, Katarzyna Żebrowska

www.docphotomagazine.com


Małgrzata Kosiec ABSTRACT

Wystawa pod Honorowym Patronatem Prezyden Miasta Łodzi Hanny Zdanowskiej

Serdecznie zapraszamy do hotelu andel’s Łódź na wystawę Małgorzaty Kosiec „ABSTRACT”

+ Koncert Sebastiana Madejskiego – „Pośpiewy fragmentaryczne” godz 20.00

Wystawa organizowana jest przez andel’s hotel Kraków oraz firmę Warimpex, w ramach cyklu ANDELS PRESENTS.
Wernisaz 16.04.2015 godz 19.00
Kuratorka wystawy Agnieszka Gniotek

W trakcie wernisażu odbędzie się koncert Sebastiana Madejskiego – „Pośpiewy fragmentaryczne”

Triumf woli
Pierwsze obrazy abstrakcyjne Małgorzaty Kosiec, które ujrzały światło dzienne kilka lat temu, dla wielu wielbicieli jej twórczości i znawców dotychczasowego dorobku były prawdziwym zaskoczeniem. Nieliczni zauważyli konsekwencję, z jaką autorka dążyła w kierunku abstrakcji, jako próby zawładnięcia przestrzenią. W perspektywie ostatnich 15 lat jej artystycznego dorobku można nawet zaryzykować tezę, że powstające obecnie wielkoformatowe malarstwo abstrakcyjne to ujarzmiona wersja ekspresjonistycznej twórczości na papierze z początkowego okresu kariery Kosiec. Wtedy autorka realizowała kompozycje biologiczne w temacie, skoncentrowane na człowieku, ale emanujące rozmachem i wolnością, jaka obecnie znajduje perfekcyjne odzwierciedlenie w abstrakcji.
Nie jest tak, że abstrakcja zamknęła w malarstwie Małgorzaty Kosiec wątek figuratywny. Rozwija się do niego równolegle. Przynajmniej na razie ma dla Kosiec charakter bardziej prywatny, stanowi wyjątkowo indywidualną, autorską wypowiedź. Prywatny nie oznacza kameralny. Obcujemy z wielkoformatowymi kompozycjami, pełnymi rozmachu, o bardzo przemyślanej kompozycji, w większości emanującymi różnorodną paletą żywych barw i szczegółowym, wręcz drobiazgowym, wykończeniem. Warsztat w malarstwie Małgorzaty Kosiec pozostaje wartością najwyższą i niezmienną. W cyklu abstrakcyjnym pojawia się też, co jakiś czas, dla oddechu, praca monochromatyczna, gdyż ta seria obrazów buzuje różnorodnością i oferuje zaskakujące rozwiązania w każdym wariancie.
Artystka zawsze prowadziła z widzem grę, uwodząc jego wzrok i dopuszczając się niewinnych oszustw. Nie jest inaczej i tym razem. Płaskie obrazy stwarzają wrażenie przejmującej głębi, nieograniczonego rozlewania się kompozycji poza granicę kadru, trójwymiarowych, niezwykle skomplikowanych układów linii, budujących wielopoziomowe struktury. Stanowią nową propozycję w dziedzinie abstrakcyjnego myślenia, są flirtem pomiędzy geometrią a koncepcjami bardziej biologicznymi. Autorka nie odcina się tu od korzeni swojej twórczości, jej dekoracyjności, wielowarstwowości i popowych podniesień. Wyabstrahowała je jednak z konieczności operowania dosłownością i figuracją.
Ostatnie prace Kosiec są tryumfem artystki i kobiety. Wiem, że brzmi to pretensjonalnie, ale nie waham się użyć takiego sformułowania. Towarzyszę, jako obserwator, artystycznej drodze Małgorzaty Kosiec od 15 lat. Podziwiam ją za reżim artystyczny, twórczą wrażliwość i inteligencję, wytrwałość, wielką pracowitość, umiejętność ustanawiania priorytetów. Wiem, że abstrakcyjny cykl jej prac, tak silnie emanujący nieskrępowana ekspresją i dziewczęcą niemal radością, stanowi kwintesencje jej obecnego zadowolenia z życia. Za dobrze ją znam, żeby uznać ten punkt w jej karierze za punkt dojścia. Na pewno niedługo znowu nas zaskoczy nowymi malarskimi propozycjami. Na razie jednak napawam się jej wielkoformatowymi, abstrakcyjnymi obrazami, w których dostrzegam manifest autorki spełnionej.

Małgorzata Kosiec
Absolwentka ASP w Łodzi, dyplom z wyróżnieniem 2000r.
Stypendystka Ministerstwa Kultury i Sztuki. Finalistka programu International Young Art 2002 domu aukcyjnego Sotheby’s. Wystawy w Nowym Jorku, Tel-Avivie, Amsterdamie, Denver, Göteborgu, Malmö, Sztokholmie, Londynie oraz liczne w Polsce. Na stałe reprezentowana przez wiodące szwedzkie galerie w Göteborgu, Malmö i Sztokholmie. Obrazy w prestiżowych kolekcjach w Polsce (m.in. Fundacji „Zwierciadło”) i zagranicą: w USA, Szwecji, Holandii, (do jej kolekcjonerów należy m.in. współtwórca Microsoft i pierwszy kosmiczny turysta, Charles Simonyi). Doceniana za unikatową technikę portretową oraz połączenie nowoczesnych środków wizualnych z dziedzictwem wielkich mistrzów malarstwa. Twórczość artystki przebiega równocześnie w dwóch nurtach: tzw. portretach typograficznych, gdzie wizerunek budowany jest z warstw liter, słów i symboli oraz w abstrakcjach wielkoformatowych. Oba te nurty łączy wielowarstwowość, poszukiwanie głębi oraz tajemniczość.

Sebastian Madejski
Od 25 lat na co dzień lider formacji progresywnej BELTAINE IMPROVED z którą to zdobywał wiele nagród i nagrywa płyty. Wokalista o niespotykanej skali głosu i multiinstumentalista, współpracujący niegdyś z Władysławem Komendarkiem, Wojciechem Konikiewiczem czy Maciejem Cierlińskim. Obecnie współtwórca etno-elektronicznych TANCÓW SNU z Indią Czajkowską, folk-gotyckiego LOOPUS DUO z Robertem Jaworskim i progresywnego duetu z Liz Katrin – DAMA KRUK.
„Pośpiewy fragmentaryczne” – czyli maskarada dźwięków wykonywanych tylko jednym głosem ludzkim. Na poczekaniu zgrywane i zmultiplikowane na looper partie wokalne, melodie cerkiewne, operowe, afrykańskie, wyszeptane, wykrzyczane, niekiedy totalnie abstrakcyjne w wielu barwach w językach nieznanych podparte beatboxem …
Wystawę będzie można oglądać w lobby głównym hotelu w dniach 16.04-05.05 foyer na 1.
Następnie zaprezentowana zostanie w Galerii Sanockiej BWA w okresie czerwiec-sieprnień 2015 r.


Izabeli Chamczyk – Zatrucia

Serdecznie zapraszamy dnia 19.03.2015 do hotelu andel’s Kraków na wystawę Izabeli Chamczyk Zatrucia organizowaną przez andel’s Hotel Kraków oraz firmę Warimpex. Wystawa odbywa się w ramach cyklu ANDEL’S PRESENTS.

kuratorka wystawy Małgorzata Garapich

wernisaż godz 19.00

performance godz 20.00

Trucizna to substancja, która po dostaniu się do organizmu w odpowiedniej dawce powoduje szereg patologicznych zmian w jego funkcjonowaniu: przez trwałe uszkodzenie, aż po śmierć. Zatrucie jest zatem całym zespołem objawów chorobowych, które manifestują się w ustroju poddanym działaniu szkodliwego środka. Na obrazach Izabeli Chamczyk obserwujemy ten proces w dużym zbliżeniu. Jej prace przypominają kadry wycinane przez okular mikroskopu, pod którym oglądamy malarską tkankę wystawioną na działanie trucizny. Nie dziwią zatem nacieki, chorobowe wykwity, chropowate i łuszczące się powierzchnie. Obrazy Chamczyk przypominają zestaw przekształconych w preparaty wycinków malarskiego ciała, poddawanych skrajnie wyczerpującym eksperymentom w laboratorium bezwzględnego badacza.
Taka praktyka nie jest dla Chamczyk niczym nowym. Podczas zrealizowanej przez artystkę w 2013 roku akcji „Wojna dwunastomiesięczna” i jej odsłony, jaka miała miejsce w CSW „Znaki Czasu” w Toruniu, powstał spektakularny cykl „Unicestwienie”. Zamknięte w skrzynkach z plexi płótna były systematycznie zalewane farbą, a następnie porzucone na pastwę czasu i procesów gnilnych. Powstały a właściwie nadal powstają prace rozpięte między niezakończonym procesem twórczym a fizycznym unicestwieniem obrazu jako obiektu. Dla widzów o mocnych nerwach do zobaczenia w pracowni artystki.

Malarstwo Izabeli Chamczyk niesie ze sobą silny ładunek emocjonalny oraz ślady bezpośredniego użycia tego ładunku. To część bezwzględnie szczerej, niewystudiowanej postawy artystki wobec odbiorcy jak i siebie samej. Dlatego nawet, kiedy Chamczyk deklaruje, że nareszcie maluje po prostu, oznacza to poruszanie się po ekstremach. Stąd zatrucia. Stąd przekraczanie granic fizycznej wytrzymałości płótna. Lucio Fontana ranił i dziurawił powierzchnie swoich obrazów. Chamczyk na te rany sypie sól, leje strumienie gęstej farby w jaskrawych kolorach. Przez jej prace przepija energia o silnie erotycznym zabarwieniu. Niepohamowana, toksyczna i niszczycielska. Tym bardziej imponująca jest zręczność i dojrzałość artystki, które pozwalają jej zachować równowagę. Naruszanie przez Izę Chamczyk granic (od emocjonalnych, przez cielesne, po instytucjonalne) jest konsekwencją przyjętej przez artystkę strategii. Wynika ona z przekonania, że skoro najsilniejszym impulsem popychającym ją do pracy jest intuicja, zaufanie jej to kwestia zachowania spójności wewnętrznej oraz zwykłej uczciwości. Uczciwości, która należy się samej artystce, ale przede wszystkim odbiorcy. /Małgorzata Garapich

Izabela Chamczyk (ur. 1980) ukończyła malarstwo na Akademii Sztuki Pięknych we Wrocławiu. Malarka-performerka-buntowniczka. Tworzy sztukę procesualną. Pracuje w wielu mediach redefiniując ich granice, angażując przy tym silne, nieraz skrajne emocje. Jednym z takich projektów była zrealizowana przez artystkę w 2013 roku „Wojna dwunastomiesięczna”. Jej akcja podejmowała zagadnienia miejsca artysty na rynku sztuki i w środowisku instytucji kultury, poszukiwania przestrzeni i uznania dla własnej twórczości oraz bezkompromisowej konfrontacji z odbiorcą.

Izabela Chamczyk jest dwukrotną stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i finalistką prestiżowych konkursów takich jak: 10. konkurs im. E. Gepperta we Wrocławiu, 6. Triennale Młodych w Orońsku czy konkurs Fundacji Vordemberge – Gildewart w MOCAK’u. Ma za sobą wiele wystaw indywidualnych oraz działań zbiorowych np.: w Galerii SCC w Isfahanie (Iran), Galerii Entropia we Wrocławiu, GSW w Opolu, BWA w Zielonej Górze, CSW w Toruniu, Festiwalu w Sokołowsku, ERARTA w Sankt Petersburgu (Rosja).

Jej prace znajdują się w wielu kolekcjach w kraju i za granicą.

www.izabelachamczyk.com

Wystawę będzie można oglądać w foyer na 1. piętrze hotelu andel’s w Krakowie w dniach 19.03-12.04.2015


Hybrydyczność przedmiotu

Serdecznie zapraszamy do hotelu andel’s Łódź na wystawę „Hybrydyczność przedmiotu”, bedaca wynikiem współpracy czwórki artystów: Jacka Kołodziejskiego, Janka Mioduszewskiego, Agaty Uchman i Oli Winiarskiej

+ Koncert: Smutne kobiety (Electronic /action /folk noise) godz 20.00

 

Hybrydyczność przedmiotu to wydarzenie wielopłaszczyznowe, usytuowane na styku różnych dyscyplin: mody, fotografii, fashion designu, malarstwa i instalacji.

Wystawa organizowaną przez andel’s Hotel Łódź oraz firmę Warimpex we współpracy z warszawską galeria Lokal 30

Wystawa odbywa się w ramach cyklu ANDEL’S PRESENTS.

Wernisaz 6.02.2015 godz 19.00

Na styku
Granica pomiędzy fotografią komercyjną i artystyczną zatarta została wiele lat temu. W tej chwili nie istnieje. Tak prostych etykiet nie warunkuje już nic, a najmniej cel powstania zdjęć. Fotografia mody, jak i cały „przemysł” modowy, należy do jednej z najbardziej kreatywnych dziedzin obrazowania, a jej twórcy, na wiele sposobów, przekraczają granice zwykłego pokazywania odzieży. Wnikają w świat sztuki, teatru, preformance.
Fakt, że cykl zdjęć „Hybrydyczność przedmiotu” powstał dla magazynu Label, świadczy o otwartości wydawnictwa na nietuzinkowe projekty designerskie i modowe. Projekt ten to kompilacja wyjątkowych osobowości artystycznych. Fotograf Jacek Kołodziejski kreuje niebanalne sesje modowe, a w projektach własnych zaskakuje niczym nieskrępowaną kreatywnością i otwartością na nieoczekiwane impulsy zewnętrzne. Pod przykryciem tego szaleństwa, kryje się warsztatowa wirtuozeria, pozwalająca mu osiągać precyzyjnie zamierzony efekt. Pomysłami zaraża, stąd często tworzy projekty wymagające zaangażowania dużej grupy ludzi – przede wszystkim stylistów i scenografów.
Jan Mioduszewski wiele lat temu „opatentował” Fabrykę Mebli. Specjalizuje się uwodzeniu przedmiotem. Tworzy malarstwo, rysunki i obiekty, które są wdzięcznym oszustwem dla oka. Jana interesuje mebel jako taki, czyli rzecz zazwyczaj zwykła. Chętnie sięga po klasyki z lat 60., a czasami po ikony designu. Z Kołodziejskim łączy go wiele, a zwłaszcza perfekcja. W szalonym świecie 3D przekłada wszystko na formy płaskie, choć na pierwszy rzut tego nie widać. Jego kompozycje zmuszają nas do uśmiechu, kiedy podchodzimy do obiektu, spostrzegłszy, jak dalece daliśmy się nabrać. Ta zabawa kryje poważniejsze przesłanie. Niepohamowana konsumpcja i ciągłe pragnienie posiadania nowych przymiotów, zaśmiecających nam otoczenie, jest często atrapą bliskości z drugim człowiekiem. Nadmierne przywiązywanie do rzeczy staje się kulą u nogi. Z drugiej strony rynek zatrudnienia wymuszający mobilność zachęca do konstruowania przestrzeni mieszkalnej przedmiotami nomadycznymi, do postawienia gdziekolwiek. Rzadko to „gdziekolwiek” oznacza dom.
Polska jest największym w Europie producentem mebli, szczególnie tych, których podstawę stanowi drewno. Rabunkowo wycinamy lasy, aby poprzerabiać je na regały i sofy. Choć drewno pochodzi wprost od drzewa, to ideowo stanowi jego opozycję. To styk natury z kulturą; tego co pierwotne, i co przez człowieka przetworzone dla jego pożytku, dostatku i wygody. „Fabryka Mebli” Janka Mioduszewskiego to pretekst do rozmowy i na ten temat. To samo zagadnienie zainteresowało projektantki mody – Olę Winiarską i Agatę Uchman. Ich koncepcja wyraża się nie w formie, bo tu królują proste żakiety i sukienki, a we wzorze. Patern drewniany i patern leśny krzyżują się ze sobą w kolejnych odsłonach tej samej kolekcji. Dają nam wybór pomiędzy tym, co pozbawione już życia i czarno-białe, a tym co pejzażowo-kwitnące, naturalne i świeże. Temat modowo modny, bo ekologia jest na topie od kilku lat. W tym przypadku elekt jest ciekawy, a wybór od strony estetycznej wcale nie jednoznaczny. To dobrze obrazuje nasze współczesne uwikłanie pomiędzy tym czego chcemy, a tym o czym wiemy, że powinniśmy chcieć.
O „Hybrydyczności przedmiotu” można napisać wiele interpretacji. Najważniejsze są jednak same zdjęcia: pięknie zaaranżowane, nieoczywiste w kompozycji, intrygujące twarzami modeli i ich pełną napięcia interakcją. Ukazana na nich szalona gra faktur, usłojeń, drewnianych wzorów prowokuje do myślenia o rzeczy oczywistej – najciekawsze są pomysły najprostsze. Czasami chodzi tylko o to, żeby je umiejętnie oświetlić.
Agnieszka Gniotek

Wystawa „Hybrydyczność przedmiotu” w andel’s Hotel składać będzie się z fotograficznego cyklu uzupełnionego o pojedynce przykłady obiektów Jana Mioduszewskiego oraz ubrań z kolekcji Agaty Uchman i Oli Winiarskiej
Ekspozycja z cyklu ANDEL’S PRESENTS odbędzie się w dniach 6 lutego – 7 marca 2015 r. Wcześniej pokazywana była w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, w przestrzeni kawiarni EMESEN.

Jan Mioduszewski – malarz, performer, twórca instalacji. Od 2002 roku używa pseudonimu Fabryka Mebli.  Studiował w PWSSP w Łodzi, 1994-1996 i ASP w Warszawie, 1996-1999; dyplom na Wydziale Malarstwa w pracowni prof. Z.Gostomskiego. Zajmuje się m.in. problemem iluzji i mimesis oraz autotematycznymi rozważaniami na temat medium malarstwa; tworzy „obrazy-meble”. Pracuje na Wydziale Malarstwa warszawskiej ASP w zespole Pracowni Wiedzy o Działaniach i Strukturach Wizualnych kierowanej przez prof. J. Dyrzyńskiego. Związany z warszawską galerią lokal_30; ( lokal30.pl).

Jacek Kołodziejski jest fotografem, twórcą filmów i instalacji artystycznych. Ukończył studia na Wydziale Komunikacji Multimedialnej na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Studiował również Film i Fotografię w Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi. Reprezentuje go agencja SHOOTME.

Jego prace były wystawiane na międzynarodowych wystawach takich jak International Festival of Photography in Arles, Tec-Tece Exhibition in Arles, Month of Photography w Bratysławie. 

 

Agata Uchman/Ola Winiarska – kostiumografki, projektantki mody, scenografki. Działają na zderzeniu sztuki i designu. Projektują kostiumy i scenografię dla teatrów, filmów. Tworzą autorski duet NUMER(moda), którego idea numerowanych projektów sięga korzeniami konceptualizmu. NUMER chętnie wchodzi w interakcje z innymi twórcami. NUMER w 2014 został oficjalnie zaproszony do pokazania swojej debiutanckiej kolekcji podczas Berlin Fashion Week 2014. Czasopismo LABEL (październik2014) zamieściło NUMER w grupie 50 najbardziej obiecujących talentów designu w Polsce. 

 

log_201701_1


Natalia Bażowska – Strefa komfortu

Serdecznie zapraszamy do hotelu andel’s Kraków na wystawę Natalii Bażowskiej „Strefa Komfortu” organizowaną przez andel’s Hotel Kraków oraz firmę Warimpex we współpracy z warszawską Galerią m²
Wystawa odbywa się w ramach cyklu ANDEL’S PRESENTS.

Wernisaż 20.11.2014 godz. 19.00
Koncert SVANTETIC- piosenki autorskie godz. 20.00

Strefa komfortu
Strefa komfortu to przestrzeń, w której czujemy się wygodnie i bezpiecznie. Przebywanie w niej uwalnia nas od lęku i ryzyka. Wyjście poza nią umożliwia zmianę, początek, nowy rozdział. Jest niezbędne do nawiązania intymnej relacji.
„Prace, które pokazuję na wystawie Strefa komfortu dotyczą bardzo bliskiego kontaktu oraz przekraczania granic w momencie, kiedy się go nawiązuje” – opowiada Natalia Bażowska. – „Musimy pokonać swój opór, coś z siebie dać albo przyjąć. W mojej twórczości poza wątkiem bliskości pomiędzy ludźmi pojawia się aspekt bliskości między człowiekiem a naturą. W każdej z tych relacji wykorzystujemy wszystkie zmysły (słuch, dotyk, smak, wzrok, węch). Pragnienie tej bliskości bywa silniejsze niż rozsądek czy instynkt samozachowawczy. Przestajemy myśleć i zaczynamy działać pchani przez nasze wewnętrzne potrzeby. Czasem robimy głupoty, a czasem jest to dla nas zbawienne”.

Natalia BAŻOWSKA

Urodziła się w 1980 roku. Ukończyła Śląski Uniwersytet Medyczny (2005) oraz z wyróżnieniem Akademię Sztuk Pięknych w Katowicach (2012). W 2010 roku obroniła doktorat w Katedrze i Klinice Psychiatrii SUM – „Ocena emocji wywołanych przekazem wizualnym u osób cierpiących na depresję”.
Pokazywała prace na kilku wystawach indywidualnych m.in. w Rondzie Sztuki w Katowicach („Pokój do rozmowy ze zwierzętami”, 2011), Kronice w Bytomiu („Rodzisko”, 2012), Bunkrze Sztuki w Krakowie („Całe życie w stresie”, 2013) i Galerii m² w Warszawie („ID”, 2014). Brała także udział w kilkunastu wystawach zbiorowych (m.in. Biennale Sztuki Młodych „Rybie Oko 7”, 2013; 41. Biennale Malarstwa „Bielska Jesień”, 2013; 12. Przegląd Sztuki „SURVIVAL”, 2014; 7. Triennale Młodych w Orońsku, 2014).

W 2011 roku, jeszcze w czasie studiów w katowickiej ASP, wygrała konkursy „Artystyczna Podróż Hestii” oraz Przegląd Młodej Sztuki „Świeża krew”. W 2013 roku została zgłoszona do „Paszportów Polityki”.

Interesuje ją człowiek, jego psychika i fizjologia. Jednocześnie obserwacje zachowań zwierząt w ich naturalnym środowisku w połączeniu ze zdobytą wiedzą medyczną umożliwiają jej odnajdowanie podobieństw pomiędzy światem ludzi a zwierząt.

www.bazowska.com
www.m2.art.pl
Wystawę Natalii Bażowskiej, będzie można oglądać  we foyer na 1 piętrze hotelu andel’s w Krakowie w dniach 20.11.2014-15.12.2014


Leszek Górski – Pejzaże przewrotne

Serdecznie zapraszamy do hotelu andel’s Kraków na wernisaż wystawy organizowanej przez andel’s Hotel Kraków oraz firmę Warimpex, w ramach cyklu ANDELS PHOTO.

Wernisaż: 23.10.2014 godz. 19.00 „Pejzaże przewrotne”

„Leszka Górskiego fascynuje świat technicznej i użytkowej działalności człowieka. Dostrzega i docenia jego urodę: kolor, rytm, powtarzalność form, układów świateł i cieni. To co fotografuje i sposób, w jaki to robi, to jakby pieśń na chwałę osiągnięć ludzkiego geniuszu i kunsztu organizacji przestrzeni, która nas otacza”. W ten sposób fotografię Górskiego opisuje Wojciech Plewiński, nestor polskiej fotografii, z wykształcenia architekt, czuły na tego rodzaju estetykę.

Można w tej fotografii doszukać się śladów bressonowskiej lekkości, odwagi i przebojowości konstruktywistów rosyjskich, Rodczenki. Być może nawet pokrewieństwa ze Szkołą Düsseldorfską w dążeniu do czystości kadru i redukcjonizmu środków wyrazu. Ale jest jedna cecha, która ma charakter bardzo indywidualny, trudny do przeoczenia: te zdjęcia, wprawiają w dobry nastrój. Mówią do nas wprost: popatrzcie jakie wspaniałe rzeczy stworzyliśmy, cieszmy się tym. A w dzisiejszych, pesymistycznych i nerwowych czasach, jest to informacja dość przewrotna.

Formalnie rzecz biorąc mamy tu do czynienia z fotografią czysto dokumentalną, prezentującą zawsze jakiś wycinek rzeczywistości. Górski jednak ten obraz pokazuje w nadziei, że wzbudzi on w widzu jakieś uczucia, że zapadnie mu w pamięć, że nie zostanie skwitowany wzruszeniem ramion. Że zostanie rozpoznana, nawet podświadomie, jakaś wartość dodana, wynikająca z wkładu twórczego autora. Przynajmniej taka przyświeca mu w jego pracy nadzieja.

Leszek Górski, ur. 1960 w Krośnie, mieszka w Krakowie, absolwent Politechniki Krakowskiej, fotografuje od 30 lat. Główne tematy to architektura i człowiek w otoczeniu miejskim. Trzyma dystans do otaczającego go świata, na który patrzy z sympatią i zainteresowaniem. Stara się, by to co robi, było źródłem pozytywnych emocji. Jego kadry są czyste, klarowne, są afirmacją świata postępu i cywilizacji. Jest członkiem ZPAF.
Wystawę będzie można oglądać  we foyer na 1 piętrze hotelu andel’s w Krakowie w dniach 23.10.2014-17.11.2014


Promocja ANDEL’S ART BOOK i finisaż wystawy „Rdza” Pawła Dunala

Serdecznie zapraszamy na promocję książki ANDEL’S ART BOOK oraz finisaż wystawy „Rdza” Pawła Dunala. Wystawa organizowana jest przez andel’s Hotel Łódź, galerię m² oraz firmę Warimpex w ramach cyklu ANDEL’S PRESENTS.

05.10.2014

Godz. 17.00 finisaż wystawy „Rdza” Pawła Dunala

Godz. 18.00 promocja książki ANDEL’S ART BOOK

Godz. 19.00 koncert Jacka Sienkiewicza

andelsart.com

ANDEL’S ART BOOK to przewodnik po niezwykłej kolekcji sztuki współczesnej zebranej w nowoczesnym hotelu znajdującym się w dziewiętnastowiecznej fabryce Izraela Poznańskiego w Łodzi. ANDEL’S ART BOOK zawiera opisowe biogramy dwudziestu artystów, autorów prawie dwustu prac prezentowanych we wnętrzach hotelu andel’s, od Dominika Lejmana, przez Maurycego Gomulickiego, po Zuzannę Lazarovą, jak również zdjęcia realizacji wykonane przez fotografa Michała Przeździka we wnętrzach, w których oryginalnie obecnie się znajdują, wywiad z Aleksandrem Jurkowitschem, pomysłodawcą, inicjatorem i fundatorem kolekcji, tekst autorstwa krytyka sztuki Marcina Krasnego zgłębiający możliwe sposoby odczytania sensów zawartych w prezentowanych realizacjach, opowieść o architekturze hotelu napisaną przez jej autora, Wojciecha Popławskiego oraz słowo wstępne Lucyny Sosnowskiej, kuratorki kolekcji.

Publikacja ANDEL’S ART BOOK pieczołowicie zaprojektowana przez graficzkę Anię Nałęcką sama w sobie jest oryginalnym i kunsztownym dziełem sztuki skierowanym do innych kolekcjonerów, miłośników sztuki współczesnej, historyków sztuki i wszystkich zainteresowanych kulturą wizualną w jej najbardziej pasjonujących przejawach.

W tej chwili, w ramach stałej ekspozycji, można obejrzeć prace takich artystów jak: Filip Berendt, Małgorzata Borek, Buczkowska&Dzienis, Mikołaj Długosz, Grzegorz Drozd, Maurycy Gomulicki, Gregor Eldarb, Magda Hueckel, Maciej Kurak, Robert Kuśmirowski, Dominik Lejman, Joanna Małecka, Rafał Milach, Tomasz Partyka, Klaus Richter, Iwo Rutkiewicz, Ula Tarasiewicz, Mariusz Waras (m-city).


Igora Przybylskiego Prędkość Maksymalna / Höchstgeschwindigkeit

Serdecznie zapraszamy do hotelu andel’s Berlin na wernisaz wystawy Igora Przybylskiego Prędkość maksymalna / Höchstgeschwindigkeit

Wystawa organizowana przez andel’s Hotel Berlin oraz firmę Warimpex, w ramach cyklu ANDELS PRESENTS.

Wernisaż: 23.09.2014 godz. 18.30

Wystawę będzie można oglądać w lobby głównym hotelu andel’s w Berlinie w dniach 23.09.2014-11.10.2014

Drugiego września 2006 roku lokomotywa Taurus z rodziny EuroSprinter ustanowiła światowy rekord prędkości dla konwencjonalnych lokomotyw elektrycznych. Maszyna 1216-050 o mocy 6000 kW należąca do austriackich kolei ÖBB osiągnęła szybkość 357 km/h w pobliżu Ingolstadt.
Od niedawna 10 lokomotyw tego typu jest eksploatowanych w Polsce przez PKP Intercity.
Wystawa „Prędkość maksymalna / Höchstgeschwindigkeit” jest efektem analizy designu rodziny rekordowych lokomotyw typu Taurus, a także ich poprzedniczki, serii DB 103, która w 1985 roku pobiła na niemieckich szynach rekord prędkości wynoszący 283 km/h.

Igor PRZYBYLSKI

Urodził się w 1974 roku w Warszawie. W latach 1997 – 2002 studiował na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (dyplom w pracowni prof. Jarosława Modzelewskiego). Od 2004 roku jest asystentem prof. Modzelewskiego na macierzystej uczelni. W 2012 r. obronił pracę doktorską.
Pokazywał prace na ponad trzydziestu wystawach indywidualnych, m.in. w galerii Kordegarda (oddział Zachęty) w Warszawie, Muzeum Kolejnictwa w Warszawie, BWA w Zielonej Górze, BWA w Tarnowie, Galerii Arsenał w Białymstoku, Austriackim Forum Kultury w Warszawie, Instytucie Polskim w Bratysławie, galerii Space w Bratysławie. Brał także udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych (m.in. CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie, Pałac Królikarnia w Warszawie, Muzeum Górnośląskie w Bytomiu, „Crazycurators Biennale” w Bratysławie).
Został uwzględniony m.in. w publikacjach: „Nowe zjawiska w sztuce polskiej po 2000″, „77 dzieł sztuki z historią”, „Tekstylia bis. Słownik młodej polskiej kultury”, „Kolekcja współczesnej sztuki polskiej Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu”, „Przewodnik po galeriach sztuki. Sztuka inwestowania w Sztukę”, T. III. Trafił też do literatury pięknej (Maciej Malicki „Takie tam”).
Od stycznia 2007 roku jest reprezentowany przez warszawską galerię m² [m kwadrat].

www.m2.art.pl
www.facebook.com/przybylskiigor


PAWEŁ DUNAL – RDZA

Serdecznie zapraszamy do hotelu andel’s Łódź na wystawę Pawła Dunala –Rdza odbywająca się
w ramach cyklu ANDELS PRESENTS.

Wystawę będzie można oglądać w lobby głównym hotelu andel’s Łodzi w dniach 16.09.2014-05.10.2014.

W dniu 5.10 o godz 17.00 zapraszamy na uroczysty finiasz wystawy połaczony z koncertem Jacka Sienkiewicza

Wiecej informacji wkrótce.

Obrazy na wystawie rozwijają moje stałe wątki. Niektóre, jak np. „Zakupowicze”, dążą do oszczędności środków malarskich wbrew obecnej w mojej wcześniejszej twórczości organiczności i nagromadzeniu detalu. Ale detal i organiczność nie znikają całkowicie, pojawiają się na innych obrazach, np. z cyklu „Rdza” czy najnowszych – z wypalonymi, wyciętymi lub wydartymi dziurami, zniszczeniami, którym próbują zapobiec maleńkie szkielety uzbrojone w pędzelki. Są to „Obrazy specjalnej troski”, jako że już uległy zniszczeniu, proces destrukcji został zapoczątkowany, teraz trzeba go tylko powstrzymać, przedłużyć ich istnienie i tak do nieuchronnego końca, który kiedyś nastąpi. Cykl ten powstał poprzez niszczenie starych obrazów, zdarcie z nich farby, wypalenie dziur i wprowadzenie maleńkich postaci. To takie stare, zniszczone przez czas, żywioły, wypadki i inne czynniki obrazy, trochę jak stare budynki, które się restauruje, trochę jak samo miasto Łódź, trochę jak Hotel andel’s, trochę jak wszystko…
Paweł Dunal

Paweł Dunal urodził się w 1978 roku. W 2008 r. uzyskał dyplom z wyróżnieniem rektorskim na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (pracownia prof. Jarosława Modzelewskiego). Aneks do dyplomu wykonał w Pracowni Technologii i Technik Malarstwa Ściennego.

W 2009 r. był finalistą 9. Konkursu im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu, a w 2013 r. 41. Biennale Malarstwa „Bielska Jesień”.
Artysta uwzględniony został m.in. w publikacjach Piotra Bazylko i Krzysztofa Masiewicza „Notes dla Kolekcjonerów”, „Przewodnik kolekcjonera sztuki najnowszej” i „77 dzieł sztuki z historią” oraz Kamy Zboralskiej „Przewodnik po galeriach sztuki. Sztuka inwestowania w Sztukę”, tom trzeci.
Jest reprezentowany przez warszawską galerię m² [m kwadrat].
www.m2.art.pl


Światło – Czułość Dobrawa Borkała

Serdecznie zapraszamy do hotelu andel’s Łódź na wernisaz wystawy światło -czułość Dobrawy Borkały. Wystawa organizowana przez andel’s Hotel Łódź oraz firmę Warimpex, w ramach cyklu ANDELS PRESENTS.

Wernisaż: 22.08.2014 godz. 19.00

Wrażliwość na światło jest źródłem percepcji wizualnej. W przypadku człowieka zakończonej konstrukcją obrazka dzięki pracy układu nerwowego. Dobrawa zastanawia się, w jaki sposób ludzki aparat poznawczy kształtuje naszą rzeczywistość. Ćwiczy uważność.

Cykl „światło-czułość” to próba eksploracji wielowymiarowości, kontinuum jasności i ciemności. Chęć wydobycia wielu znaczeń i równoległego kwestionowania ich. Stąd kolażowa praca z elementami zastanymi – zestawianie ich w symultaniczny, nielinearny sposób poprzez oświetlenie.

Dobrawa Borkała urodziła się w 1990 roku w Nowym Jorku, wychowała w Polsce.

W 2013 roku ukończyła psychologię kliniczną w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie. Równolegle studiowała w École nationale supérieure des Beaux-Arts w Paryżu, gdzie obecnie przygotowuje dyplom poświęcony percepcji roślin.

Tworzy przede wszystkim rysunki, które pełnią funkcję notatek pozwalających pewne zjawiska usystematyzować, skonfrontować i zaakceptować, krótkie filmy nazywane przez nią ruchomymi rysunkami, a także asamblażowe rzeźby, w których łączy formy naturalne z odpadami wyrzucanymi przez ludzi.

Realizuje akcje artystyczne i prowadzi warsztaty w areszcie kobiecym na Olszynce Grochowskiej, w ramach których przygotowuje z więźniarkami m.in. komiks „Luna”. Współtworzy magazyn osadzonych „W kratkę”.

W listopadzie 2013 roku debiutancką wystawę artystki „Chciałabym, żebyście wszyscy mnie pokochali” pokazała warszawska galeria m² [m kwadrat]. Na początku 2014 roku przygotowała indywidualną wystawę w paryskiej L’inlassable Galerie, z którą od kilku lat współpracuje. Brała także udział w kilkunastu wystawach zbiorowych m.in. w Biennale Rysunku w Cité internationale des Arts w Paryżu.

http://dobrawab.blogspot.com/

http://www.m2.art.pl/

Wystawę będzie można oglądać w lobby głównym hotelu andel’s w Łodzi w dniach 22.08.2014-10.09.2014


Buczkowska & Dzienis – Hybrid Figures

Wernisaż: 07.06.2014 godz. 16.30

Serdecznie zapraszamy na kolejna wystawa fotografii organizowana przez andel’s Hotel Łódź oraz firmę Warimpex, w ramach cyklu ANDELS PHOTO.

Wystawa jest równocześnie wydarzeniem towarzyszącym 13. Międzynarodowego Festiwalu Fotografii w Łodzi

Wystawę będzie można oglądać w lobby głównym hotelu andel’s w Łodzi w dniach 07.06–29.06.2014

Hybrid Figures to cykl prac duetu artystycznego Buczkowska & Dzienis realizowany od 2010 roku. Seria łączy rzeźbiarską pracę Doroty Buczkowskiej z portretową fotografią charakterystyczną dla Przemka Dzienisa.

Materiałem, który “ubiera” fotografowanych modeli są abstrakcyjne prace Doroty Buczkowskiej wykonane z niekonwencjonalnych i często nierzeźbiarskich materiałów (ubrań, plastikowych rur). Plastyczne formy stają się przedłużeniem ludzkich ciał, tworząc wraz z nimi tytułowe hybrydy.
.
BUCZKOWSKA & DZIENIS
Dorota Buczkowska (ur. 1971) i Przemek Dzienis (ur. 1984) współpracują od 2010 roku. Zrealizowali do tej pory cztery cykle fotograficzne: Hybrid Figures, Apneę i Personas (2011) oraz If the Person Breathes to Little, There Is a Danger (2012).

Dorota Buczkowska studiowała na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie oraz w Villa Arson w Nicei. Wypowiada się w różnorodnych mediach: rzeźbi, rysuje, maluje, fotografuje, tworzy instalacje, grafiki i filmy. Podejmuje tematy związane z percepcją cielesności, fizjologią i biologią ciała, obrazując je za pomocą metaforycznych przekazów.

Przemek Dzienis jest fotografem, absolwentem Wydziału Fotografii Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Koncentruje się na portrecie i zależnościach pomiędzy człowiekiem a otaczającymi go przedmiotami i przestrzenią. Eksperymentuje też ze zjawiskiem kompozycji zwielokrotnionej.
Ich wspólne projekty są efektem umieszczenia wykonywanych z nietypowych materiałów rzeźb Doroty Buczkowskiej w kontekstach charakterystycznych dla fotografii Przemka Dzienisa, gdzie zyskują nowe znaczenia. Prace duetu Buczkowska & Dzienis były pokazywane między innymi na Paris Photo (2010), w Fotogalerie w Wiedniu (2012) i w Lookout Gallery w Warszawie (2013).


Gregor Eldarb & Klaus Richter – Nieznani Goście

Gregor Eldarb & Klaus Richter Nieznani Goście

Serdecznie zapraszamy na wernisaż Gregora Eldarba i Klausa Richtera w ramach kolejnej odsłony cyklu ANDELS PRESENTS.
+ Smutne kobiety (Electronic/action/folk noise) koncert 20.15

Instalacja przestrzenna zaprojektowana dla  Hotelu andel`s w Łodzi to display i obraz jednocześnie. Po obu stronach pojawiają się wybrane, ułożone w kolaż obrazy (m.in. z Internetu), przy czym zestawienie fragmentów wolnej przestrzeni na matrycy displayów powoduje nawarstwienie obrazów, kolorów i słowa „duchy”. W refleksji na temat obecności historii w niegdysiejszej fabryce tkanin, odniesienie do „ducha domu” ma charakter konstruktywny i zabawowy zarazem. Przy tworzeniu instalacji posłużono się m.in. fotografiami Harveya Metcalfe, który dokumentował seanse spirytystyczne Heleny Duncan (1928). Duncan była znaną wróżką i medium, z której usług korzystali m.in. Winston Churchill i król Jerzy VI. W nawiązaniu do tych niewiarygodnych obrazów duchów-„ektoplazm”, które już w latach 30-tych zeszłego wieku zostały zdemaskowane jako fałszywe, w hotelu nakręcono krótkie filmy wideo z Klausem Richterem. Obok tych wideoperformanców, kolaż zawiera także elementy malarskie.

W mojej pracy, obejmującej różnorodne formy wyrazu (m.in. malarstwo, książki artystyczne, instalacje przestrzenne), ważne są dla mnie interdyscyplinarne metody pracy: to znaczy, że posługuję się środkami i podejściem stosowanym w innych dziedzinach (np. w architekturze, literaturze, teorii przestrzeni). Stosuję m.in. formy modeli, diagramów czy estetykę rysunku technicznego blueprint, która także jest charakterystyczna dla mojej pracy.(Gregor Eldarb)

Gregor Eldarb

Urodził się w 1971 roku w Bielsku-Białej w Polsce; mieszkał w Sztokholmie, w Szwecji obecnie tworzy w Wiedniu. W latach 1992-97 studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu w pracowni Wolfganga Hollegha. Za prace dyplomowa otrzymał nagrodę Urzędu Kanclerza Austrii. Laureat wielu stypendiów: m.in. Państwowe Stypendium Sztuk Pięknych (2004), Stypendium The International Studio & Curatorial Program w Nowym Jorku (2007), Stypendium Atelier Höherweg 271 w Düsseldorfie (2009). Jego prace znajdziemy między innymi w zbiorach Ministerstwa Kultury i Sztuki Austrii, w zbiorach miasta Wiednia oraz w Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu (Galeria Miedziorytów). Od 2011 roku prowadzi przestrzeń projektową „LWZ projekte” w Wiedniu.

Sympozja

2008 Miners on Horses / Sympozjum artystyczne w Albertovec, Czechy
2009 Sympozjum artystyczne Hotel Pupik St. Lorenzen koło Scheifling, Austria
2003 Sympozjum rzeźbiarskie w Koppenleiten, Niemcy
2001 Sympozjum artystyczne ORTung w Wagrein, Salzburg, Austria

Wystawy indywidualne

2012 Eyeless Swans Ortner 2, Wiedeń, Austria
2010 Eight or Nine, Galeria Sokolska 26, Ostrava 9, Czechy
2009 Abitacolo, Atelier Höherweg 271, Düsseldorf, Niemcy
2009 Shifting Ground, Galeria Duflon/Rach, Berno, Szwajcaria
2008 hot air – cold air, Atelier Kolekcji Lenikus, Wiedeń, Austria
2008 completely incomplete, Stowarzyszenie Artystów Malkasten (witryna), Düsseldorf, Niemcy
2007 Map Making Exercises, Dom Sztuki miasta Brna, Galeria G 99, Czechy
2006 Dark Fond Galeria Eboran, Salzburg, Austria
2006 Double, klub Transporter, Wiedeń, Austria

Wystawy zbiorowe

2013 The Unity of Contradictions / Painting for Example 311 Artworks, Istanbul, TR
2013 Dis Play Praterstern / Jak chcemy żyć Instalacja w przestrzeni publicznej, klub Fluc, Wiedeń, Austria
2012 Kolekcja #2, Muzeum 21er Haus w Wiedniu, Austria
2012 Space Affairs”, MUSA – Museum auf Abruf (Muzeum do pobrania), Wiedeń, Austria
2011 Poniedziałek jest dopiero pojutrze, Akademia Sztuk Pięknych w Wiedniu, Austria
2011 Satelity malarstwa, Atelier Suterana, Austria
2010 Record, razem z Johannesen Lurf‘en, przestrzeń LWZprojekte, Austria
2010 from erewhon to here knows when, Towarzystwo Sztuki Schattendorf, Austria
2010 100 years house of arts brno, Dom Sztuki miasta Brna, Galeria G 99, Czechy
2010 Miscellaena, in passing 12, razem z Luisą Kasalicky, Galeria Künstlerhauspassage, Wiedeń, Austria
2009 Mandragora, Galeria Kunstraum am Schauplatz, Wiedeń, Austria
2009 How to be a player, razem z Martiną Steckholzer, Galeria Stadtpark, Krems, Austria
2007 As bring collective/scorpio in passing 1, Galeria Künstlerhauspassage, Wiedeń, Austria
2007 Singular, Luxe Gallery, Nowy Jork, USA
2007 ny ny ny, Fluxe Factory, Nowy Jork, USA
2007 Open Studios, I.S.C.P., Nowy Jork, USA
2006 tension sex; despair“, Galeria Kunsthalle Exnergasse, Wiedeń, Austria
2006 THE AUSTRIAN ABSTRACTS, Arti et Amicitiae, Amsterdam, Holandia
2005 Tygodnie architektury, Sputnik, Wiedeń, Austria
2005 genuine happiness, galeria Kunstbüro, Wiedeń, Austria
2005 post_modellismus, galeria Krinzinger Projekte, Wiedeń, Austria oraz Kunsthall, Bergen, Norwegia
2005 Re: MODERN, Künstlerhaus Wiedeń, Austria
2004 Collectionwise, Galeria 5020, Salzburg, Austria
2003 Untimely Patterns, Towarzystwo Sztuki Medienturm, Graz, Austria
2002New Perspectives, Uniwersytet Naddunajski w Krems, Austria
2002 artLab Collection Siemens, Centrum Dokumentacji Sztuki Nowoczesnej, St. Pölten, Austria
2002 ORTung 2001, Galeria 5020, Salzburg, Austria

Międzynarodowej Letniej Akademii Sztuk Pięknych w Salzburgu
(asystent u nastepujących wykładowców)

2008/2006/2004 Irina Nakhova (Rosja) malarstwo/ilustracja
2007 Rivka Rinn (Włochy) fotografia/malarstwo
2005 Isabella Gustowska (Polska) grafika
2003 Watt Ouattara (USA) malarstwo
2001 Ernst Caramelle (Niemcy) rysunek
1998 Günter Damisch (Austria) malarstwo

www.gregoreldarb.com/


MMC Studio Design – Aldona Kaczmarczyk & Tomasz Malka

Serdecznie zapraszamy na wystawę fotografii –kolaży projektów MMC Studio Design autorstwa Aldony Kaczmarczyk &Tomasza Malki organizowaną przez andel’s Hotel Łódź oraz firmę Warimpex, w ramach cyklu ANDELS PHOTO.
Wernisaz 10.05.2014 godz 15.30
Hotel andel’s Łódź ul Ogrodowa 17

MMC Studio Design, to duet tworzony przez Ilonę Majer i Rafała Michalaka, absolwentów łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Marka MMC_130311-385a BIGMMC istnieje już od 17 lat na polskim rynku projektując dwie kolekcje w roku. Projektanci są zdobywcami wielu prestiżowych nagród (m.in.: Doskonałość Mody Twojego Stylu oraz tytułu Projektanta Roku Twojego Stylu), a ich kolekcje prezentowane były na wielu polskich i zagranicznych pokazach (Warszawa, Kraków, Łódź, Nowy Jork, Moskwa, Madryt, Lizbona).
Projekty MMC kojarzone są z najwyższej jakości tkaninami, ciekawymi łączeniami i niebanalną konstrukcją. Projektanci stworzyli własny, charakterystyczny styl nonszalanckiego, ekskluzywnego minimalizmu. Ubrania z metką MMC wykorzystywane są w sesjach najlepszych magazynów dla kobiet: Kreacje ich projektu noszą osoby ze świata mody, filmu, muzyki: Anja Rubik, Zuza Bijoch, Joanna Horodyńska, Margaret, Aneta Kręglicka, Reni Jusis, Kinga Rusin, Marina Łuczenko, Anna Puślecka, Magdalena Cielecka, Magda Mołek, Małgosia Bela.
W swojej karierze projektanci współpracowali również kilkakrotnie z operami i teatrami w Polsce.

Aldona Karczmarczyk
Fotograf, w zawodzie od 12 lat, rodowita warszawianka. Specjalizuje się w sesjach modowych i beauty. Na stałe współpracuje z wieloma magazynami: Twój Styl, ELLE, Cosmopolitan, Gala czy Glamour. Robiła kampanie dla firm odzieżowych i kosmetycznych: Gino Rossi, Ochnik, Reebok, Atlantic,  Avon, Pantene, Kobo, Blend-A-Med, Astor, Max Factor, La Mania, Kate&Kate.

Tomasz Malka
Urodzony w 1984 roku twórca kolaży, aktualnie tworzy i pracuje w Warszawie.

www.vi-hotels.com/en/andels-lodz/


ZUZANA LAZAROVA OUT FROM THE SHADOW / WYJŚCIE Z CIENIA – KRAKÓW

Wystawa oraz wieczór poetycki z udziałem Radka Krzyżowskiego

Wernisaż: 24.04.2014 godz. 19.00
Koncert zespołu Music Way godz. 20.

Serdecznie zapraszamy na spotkanie ze sztuką Zuzany Lazarovej Out from the shadow. / Wyjście z cienia to kolejna wystawa fotografii organizowana przez andel’s Hotel Kraków oraz firmę Warimpex, w ramach cyklu ANDELS PHOTO.
W trakcie wernisażu Radek Krzyżowski odczyta wiersze artystki, a o godzinie 20.00 odbędzie się koncert zespołu Music Way.

Wystawę będzie można oglądać w andel’s Hotel Kaków w dniach 24.04.2014–15.05.2014.

Według powszechnych wyobrażeń fotografia tworzy odbicie rzeczywistości, cienie obiektów. Jednak obecnie sama staje się90cmx90cm, DIBOND (7) rzeczą, artefaktem, powstającym nie tylko dzięki procesowi technologicznemu, ale dzięki magicznej operacji, która wydobywa z realności nową realność, czasami bardziej, a czasami mniej analogiczną do tej pierwotnej. Fotografia zatrzymuje powierzchnię świata i – co już znacznie rzadsze – również to, co jest pod nią: drażliwą strukturę, w której aż roi się od kształtów i znaczeń niedających się pojąć klasyczną logiką, ale możliwych do odczucia i odgadnięcia. Zuzana Lazarová poprzez swoje metamorfozy strachu, dotkliwą cielesność i wręcz frenetyczne ukazywanie nieobecnych przedmiotów pożądania, w których odniesienia erotyczne przeplatają się z motywami roślinnymi i zwierzęcymi, odsłania widok tego, co inaczej pozostałoby przed nami w ukryciu: niepokojącą urodę świata, która często jest dla nas dostępna już tylko poprzez sztukę.

Zuzanna Lazarova młoda czeska fotografka i poetka. Urodzona w 1986 ukończyła fotografię w Instytucie Komunikacji Wizualnej i Sztuki w Pradze oraz historię i teorię sztuk pięknych w Brnie. W centrum jej zainteresowań znajduje się czeska awangarda w okresie międzywojennym, a więc w czasie, gdy powstały liczne literackie i literacko-artystyczne ugrupowania, z których większość niestety nie przetrwała II Wojny Światowej. Jest członkiem Czeskiej Grupy Surrealistów. Zuzana Lazarova brała udział w wielu wystawach między innymi w Międzynarodowej Wystawie Sztuki Surrealistycznej JINÝ VZDUCH, czy FOTO EXPO 2013 w Pradze. Jej poezja została opublikowana w antologii najlepszych czeskich poematów 2013. Wszechstronność zainteresowań i umiejętności pozwala realizować jej bardzo różnorodne projekty. Opracowała między innymi animacje i sceny do ostatniego filmu Jana Švankmajera Przeżyć swoje życie (Přežít svůj život) czy projekt składu i ilustracji dla magazynu krytyczno-teatralnego HYBRIS. Zuzana Lazarova i Vaclav Švankmajer prowadzi galerię Gambra, która skupia się na współczesnej sztuce surrealistycznej oraz art brut. Od czterech lat współpracuje z magazynami Analogon i A2.

www.zuzanalazarova.com
www.facebook.com/ztlazar


IDEA I TWORZYWO

Wystawa wybranych prac pedagogów Wydziału Ceramiki i Szkła Akademii Sztuk Pięknych im. E. Gepperta we Wrocławiu.

wernisaż: 04.06.2013 godz. 18.30

Serdecznie zapraszamy na wystawa fotografii organizowana przez andel’s Hotel Łódź oraz firmę Warimpex, w ramach nowego cyklu ANDELS PRESENTS.

Wystawę będzie można oglądać w lobby głównym hotelu andel’s w Łodzi w dniach 04.04–22.04.2013

Wystawa prezentuje wybrane prace pedagogów Wydziału Ceramiki i Szkła Akademii Sztuk Pięknych im. E. Gepperta we Wrocławiu.

Tytuł odnosi się zarówno do obiektów rzeźbiarskich, w których istotne są kwestie związane z charakterystyką obu materiałów ceramiki i szkła, jak również zagadnień utylitarnych, użytkowych związanych z procesem projektowania,gdzie w obu obszarach istotą uzyskanego efektu formalnego jest idea, będąca źródłem wszelkich działań twórczych.

Ekspozycja ukazuje specyfikę uczelni wrocławskiej, na którą składa się m.in. funkcjonowanie w jej strukturze jedynego w Polsce Wydziału Ceramiki i Szkła.

Kuratorzy wystawy: Maciej Kasperski, Stanisław Sobota

Artyści:
Ceramika: Adam Abel / Jan Drzewiecki / Łukasz Karkoszka / Maciej Kasperski / Mirosław Kociński / Katarzyna Koczyńska-Kielan / Piotr Kołomański / Lidia Kupczyńska-Jankowiak / Przemysław Lasak / Karina Marusińska / Joanna Opalska-Brzecka / Gabriel Palowski / Grażyna Płocica / Michał Puszczyński / Krzysztof Rozpondek / Bożena Sacharczuk / Joanna Teper / Dawid Żynda
Szkło: Agnieszka Bar / Dagmara Bielecka / Jerzy Chodurski / Małgorzata Dajewska /Antonina Joszczuk / Marzena Krzemińska-Baluch / Agnieszka Leśniak-Banasiak / Mariusz Łabiński Beata Mak-Sobota / Kazimierz Pawlak / Wojciech Peszko / Stanisław Sobota / Barbara Zworska-Raziuk

Wystawę będzie można oglądać w andel’s Hotel Łódź w dniach 28.02.2014–12.03.2014.


Mistrz i Uczeń. Waldemar Świerzy i Andrzej Pągowski

Serdecznie zapraszamy do hotelu andel’s Łódź na wystawę plakatów Waldemara Świerzego i Andrzeja Pągowskiego odbywającą się w ramach XX Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych.

Wystawa ta jest jednocześnie inauguracją nowego cyklu wystaw ANDELS PRESENT’S

Wystawę będzie można oglądać w lobby głównym hotelu andel’s w Łodzi w dniach 21.03.2014–02.04.2014

Wernisaż: 21.03.2014 godz. 18.00

Graficznym dopełnieniem dwunastu minionych edycji Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych są artystyczne plakaty Pągowski 1994projektowane przez najlepszych polskich grafików. Wśród artystów, którzy je projektowali jest dwóch twórców – Waldemar Świerzy i Andrzej Pągowski. Ich wzajemne relacje trwały kilka dziesięcioleci.
Zmarły w ubiegłym roku Świerzy (ur. 1931) współtworzył w latach 50. XX wieku, jako jeden z liderów, zjawisko artystyczne zwane polską szkołą plakatu. Był także dydaktykiem, wieloletnim profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu i Warszawie. Pągowski (ur. 1953), jego najbardziej znany student, otrzymał dyplom w roku 1978.
Od wczesnych lat 50., jak nigdzie na świecie, plakat artystyczny pojawiał się w ogromnych ilościach na ulicach polskich miast. Spektrum tematyczne prac było bardzo szerokie, od tematyki kulturalnej (teatr, opera, film) do polityczno-społecznej. Od najmłodszych lat wśród dzieł tej wielkiej ulicznej galerii wzrastał Andrzej Pągowski. Prace takich wybitnych grafików, jak Jan Lenica, Jan Młodożeniec, Henryk Tomaszewski, Roman Cieślewicz, Franciszek Starowieyski, Wiktor Górka, Waldemar Świerzy, kształtowały wrażliwość plastyczną młodego chłopaka. Wybierając studia artystyczne, mógł zdecydować, czy chce być malarzem, czy rzeźbiarzem, ale szansa studiowania u będącego wtedy w najwyższej formie artystycznej Świerzego przesądziła o wyborze użytkowej, graficznej specjalizacji.
Poznańskie studia ujawniły talent Pągowskiego, zdolność do projektowania niezależnie od tematu zlecenia, entuzjazm i swoiste czucie ulicy – miejsca eksponowania jego realizowanych drukiem prac. Podobnie jak profesor Świerzy, pracował dużo i z zaangażowaniem, szybko osiągając wielką popularność. Pągowski szedł zawsze własną, zmieniającą się drogą twórczą, ale bez wątpienia ekspresja jego plakatów, zamiłowanie do koloru, zmienna typografia, szukanie pomysłów na graficzne obrazowanie tematu to cechy twórczości, które wiążą się z przekazem jego akademickiego nauczyciela.
Świerzy 1985_2Obaj artyści pozostawali w bliskich przyjacielskich kontaktach. Pągowski, który znakomicie odnalazł się na rynku reklamy na początku lat 90., wielokrotnie współpracował ze swoim profesorem. Będąc dyrektorem artystycznym polskiej edycji Playboya, wprowadził do tego miesięcznika ilustracje polskich grafików, wśród nich prace Świerzego. Ostanie lata życia Świerzego były wypełnione głównie pracą nad nowym pocztem królów polskich. Pomysłodawcą tego wielkiego cyklu był Pągowski. Z pewnością poczet, którego publiczna premiera ma się odbyć na Zamku Królewskim w Warszawie jesienią tego roku, będzie ważnym elementem polskiego dziedzictwa kulturowego. Myślę, że inspiracja, jaka wyszła od Pągowskiego, wypływała z przekonania o wybitnym talencie jego Mistrza.
Obaj twórcy to światowi rekordziści pod względem liczby zrealizowanych plakatów. Świerzy ma ich w swoim dorobku tysiąc, Pągowski przekroczył już tę liczbę. Poza plakatami obaj stworzyli ogromną liczbę ilustracji, okładek płyt i książek, znaczków pocztowych i innych form grafiki użytkowej.
Wystawa w Hotelu Andels prezentuje niewielki, symboliczny wybór prac obu artystów, ale nawet tak kameralna prezentacja pozwoli na docenienie twórczości Mistrza i Ucznia. Wystawę Świerzego i Pągowskiego uzupełnia pokaz wszystkich drukowanych od roku 2003 plakatów festiwalowych.

Piotr Dąbrowski


ZUZANA LAZAROVA OUT FROM THE SHADOW / WYJŚCIE Z CIENIA

Wystawa oraz wieczór poetycki z udziałem Przemysława Bluszcza

Wernisaż: 28.02.2014 godz. 19.00
Koncert zespołu Little White Lies godz. 20.30

https://www.facebook.com/andelsphoto

Serdecznie zapraszamy na spotkanie ze sztuką Zuzany Lazarovej
Out from the shadow. / Wyjście z cienia to kolejna wystawa fotografii organizowana przez andel’s Hotel Łódź oraz firmę Warimpex, w ramach cyklu ANDELS PHOTO.
W trakcie wernisażu Przemysław Bluszcz odczyta wiersze artystki, a o godzinie 20.30 odbędzie się koncert łódzkiej grupy Little White Lies

Wystawę będzie można oglądać w andel’s Hotel Łódź w dniach 28.02.2014–12.03.2014.

Według powszechnych wyobrażeń fotografia tworzy odbicie rzeczywistości, cienie obiektów. Jednak obecnie sama staje się90cmx90cm, DIBOND (7) rzeczą, artefaktem, powstającym nie tylko dzięki procesowi technologicznemu, ale dzięki magicznej operacji, która wydobywa z realności nową realność, czasami bardziej, a czasami mniej analogiczną do tej pierwotnej. Fotografia zatrzymuje powierzchnię świata i – co już znacznie rzadsze – również to, co jest pod nią: drażliwą strukturę, w której aż roi się od kształtów i znaczeń niedających się pojąć klasyczną logiką, ale możliwych do odczucia i odgadnięcia. Zuzana Lazarová poprzez swoje metamorfozy strachu, dotkliwą cielesność i wręcz frenetyczne ukazywanie nieobecnych przedmiotów pożądania, w których odniesienia erotyczne przeplatają się z motywami roślinnymi i zwierzęcymi, odsłania widok tego, co inaczej pozostałoby przed nami w ukryciu: niepokojącą urodę świata, która często jest dla nas dostępna już tylko poprzez sztukę.

Zuzanna Lazarova młoda czeska fotografka i poetka. Urodzona w 1986 ukończyła fotografię w Instytucie Komunikacji Wizualnej i Sztuki w Pradze oraz historię i teorię sztuk pięknych w Brnie. W centrum jej zainteresowań znajduje się czeska awangarda w okresie międzywojennym, a więc w czasie, gdy powstały liczne literackie i literacko-artystyczne ugrupowania, z których większość niestety nie przetrwała II Wojny Światowej. Jest członkiem Czeskiej Grupy Surrealistów. Zuzana Lazarova brała udział w wielu wystawach między innymi w Międzynarodowej Wystawie Sztuki Surrealistycznej JINÝ VZDUCH, czy FOTO EXPO 2013 w Pradze. Jej poezja została opublikowana w antologii najlepszych czeskich poematów 2013. Wszechstronność zainteresowań i umiejętności pozwala realizować jej bardzo różnorodne projekty. Opracowała między innymi animacje i sceny do ostatniego filmu Jana Švankmajera Przeżyć swoje życie (Přežít svůj život) czy projekt składu i ilustracji dla magazynu krytyczno-teatralnego HYBRIS. Od czterech lat współpracuje z magazynami Analogon i A2.
http://www.zuzanalazarova.com

Little White Lies

Little White Lies to jedno z ciekawszych zjawisk na polskiej scenie alternatywnej .
Jeszcze przed wydaniem płyty wystąpili na Heineken Open’er Festival. W 2012 ukazał się ich debiutancki album „Devils in Disguise” pod skrzydłami wytwórni fyh!records, który zdobył serca fanów i krytyków muzycznych w całej Polsce. Konsekwencją tego było pierwsze wielkie wyróżnienie – LWL zostało laureatami w plebiscycie gazety Co Jest Grane na Najlepszą Łódzką Płytę Roku 2012. Na fali entuzjazmu zespół wydał EP ‘In Word and Deed’, które pojawiło się w formie cyfrowej i, jako wydawnictwo kolekcjonerskie, na białej kasecie magnetofonowejW tym samym okresie wystąpili na żywo na antenie radiowej Trójki w audycji Piotra Stelmacha ‘OFFensywa’ oraz wzięli udział w wideosesji realizowanej w ramach Otwartej Sceny przy współpracy z Radiem Łódź. Z początkiem 2014 otrzymali nagrodę w kategorii ‘Zespół Muzyczny Roku 2013’ w plebiscycie Plastry Kultury.
Little White Lies utworzyli Kasia Katee Bartczak oraz Zbyszek Krenc. W ostatnim czasie dołączył do nich perkusista Piotr Gwadera. Razem tworzą tykającą bombę pełną muzycznego erotyzmu i napięcia. Ten ładunek wybucha podczas występów na żywo, które, jak zawsze w ich przypadku, są wyjątkowe i klimatyczne
https://www.facebook.com/littlewhiteliespl


Filip Berendt EVERY SINGLE CRASH

Filip Berendt EVERY SINGLE CRASH

wernisaż: 17.01.2014 godz. 19.00

Serdecznie zapraszamy na kolejna wystawa fotografii organizowana przez andel’s Hotel Łódź oraz firmę Warimpex, w ramach cyklu ANDELS PHOTO.

Wystawę będzie można oglądać w lobby głównym hotelu andel’s w Łodzi w dniach 17.01–14.02.2014

Filip Berendt ukończył Wydział Fotografii Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, Wydział Grafiki i Malarstwa Akademii Sztuk Berendt1Pięknych w Łodzi oraz studia podyplomowe z zakresu rzeźby w Royal College of Art w Londynie. Należy do grona najciekawszych artystów młodego pokolenia zajmujących się fotografią; poprzez interakcje, performance i działania rzeźbiarskie stara się wykroczyć poza dokumentalny charakter tego medium, poszukując jego czysto formalnych i zmysłowych walorów, dążąc do oddania fizyczności fotografowanych obiektów. W swojej twórczości podejmuje wątki związane z przetwarzaniem, rozbijaniem utrwalonych znaczeń i odczytań. Berendt w swoich działaniach wykorzystuje zarówno rzeźbę, jak i fotografię, często łącząc obie techniki. Bardzo ważny jest też sam niepowtarzalny proces powstawania prac.

Wystawa jest efektem rezydencji, którą artysta odbył na przełomie 2012 i 2013 roku w Taipei Artists’ Village. Trzymiesięczny pobyt na Tajwanie był, jak wynika z relacji Berendta, czasem intensywnej pracy w pozornie komfortowych warunkach. Okazało się bowiem, że rezydencja ta przypadła na porę deszczową, co oznaczało konieczność pracy w studio w warunkach izolacji. Artysta nie pojechał jednak do Azji w celu wywiezienia stamtąd serii egzotycznych landszaftów, więc w zasadzie wszystko ułożyło się po jego myśli… Berendt, zainspirowany tradycją XVII-wiecznej holenderskiej martwej natury, starannie aranżował i oświetlał stworzone przez siebie obiekty, złożone głównie z papierui folii. Następnie je fotografował, a obrazy te posłużyły mu jako podstawa do kolejnych warstw wizualnej wędrówki. Nagromadzenie i intensyfikacja form oraz struktur, to wizualne i materialne bogactwo, angażuje oglądającego, intrygując niejednoznaczną zmysłowością. Berendt demonstruje różnorodność poszczególnych obiektów, zestawia je ze sobą, ryzykując niepożądane wypadki:


Rafał Milach „W samochodzie z R”

Serdecznie zapraszamy na wystawa fotografii organizowana przez andel’s Hotel Łódź oraz firmę Warimpex, w ramach nowego cyklu ANDELS PHOTO.

Wernisaż: 30.08.2013 godz. 19.00

Wystawę będzie można oglądać w lobby głównym hotelu andel’s w Łodzi w dniach 30.08–22.09.2013

Fotograf i twórca książek. Absolwent ASP w Katowicach oraz ITF w Opawie (Republika Czeska) – obecnie wykładowca na tej uczelni.motel_4x5_004 Od ponad 10 lat realizuje projekty poświęcone transformacji w krajach rosyjskojęzycznych i Europie Środkowowschodniej. Efektem tej pracy są książki „Black Sea of Concrete” (2013) i „7 Rooms” (Kehrer Verlag, 2011). W 2012 r Czytelnia Sztuki opublikowała książkę „W samochodzie z R”(Czytelnia Sztuki 2012)- zapis podróży Rafała wokół Islandii z pisarzem Huldarem Breidfjordem Wystawy indywidualne m.in. w C/O Berlin i Zachęcie Narodowej Galerii Sztuki. Fotografie artysty były prezentowane na takich festiwalach jak PHotoEspaña, Look3 czy Les Rencontres d’Arles we Francji. Udział w prestiżowych warsztatach Joop Swat Masterclass w Amsterdamie w ramach stypendium fundacji World Press Photo (2007). Stypendysta MKiDN, Magnum Foundation i Europejskiej Fundacji Kultury. Laureat ważnych nagród w konkursach World Press Photo, Pictures of the
Year International, Photography Book Now oraz New York Photo Festival Awards. Współzałożyciel międzynarodowego kolektywu Sputnik Photos. Prace w kolekcjach Kyosato Museum of Photographic Arts w Japonii, Muzeum w Gliwicach i w C/O Berlin.

Po irlandzku, wyrażenie „zrobić pętle” (að fara hringinn) zwyczajowo odnosi sie do podróżowania drogą krajową numer 1, która okrąża całą wyspę. To trasa, którą większość
Islandczyków przebywa przynajmniej raz w życiu; niektórzy z chęcią robią to każdego lata. Indywidualne motywy są oczywiście przeróżne, ale większość wyrusza prawdopodobnie z przeświadczeniem, ze okrążając wyspę lepiej pozna swych rodaków i islandzką mentalność oraz przyjrzy sie z bliska rodzimym krajobrazom. Takie wyjazdy mogą okazać sie jednak ryzykowne, ponieważ po drodze dowiadujemy sie więcej nie tylko o sobie samych, ale też
o naszych bliskich, zarówno tych mieszkających przy drodze numer 1 jak i siedzących obok w samochodzie. Wiele podróży wokół wyspy kończyło się rozwodami, w wyniku innych rodziły sie dzieci. Nie ma tez gwarancji, ze wyprawa dookoła Islandii pozwoli ją lepiej poznać. W przypadku podróży (i fotografii/) to, co widzisz, jest mniej ważne od tego, z jakiego miejsca na to patrzysz.
Zatoczyliśmy krąg. W maju 2010 r., jadąc zielonym Oplem Astra Station, rocznik 1994. Zamknęliśmy koło po dziesięciu dniach i przejechaniu 1450 kilometrów.
text c Huldar Breidfjord