Filip Berendt EVERY SINGLE CRASH

Filip Berendt EVERY SINGLE CRASH

wernisaż: 17.01.2014 godz. 19.00

Serdecznie zapraszamy na kolejna wystawa fotografii organizowana przez andel’s Hotel Łódź oraz firmę Warimpex, w ramach cyklu ANDELS PHOTO.

Wystawę będzie można oglądać w lobby głównym hotelu andel’s w Łodzi w dniach 17.01–14.02.2014

Filip Berendt ukończył Wydział Fotografii Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, Wydział Grafiki i Malarstwa Akademii Sztuk Berendt1Pięknych w Łodzi oraz studia podyplomowe z zakresu rzeźby w Royal College of Art w Londynie. Należy do grona najciekawszych artystów młodego pokolenia zajmujących się fotografią; poprzez interakcje, performance i działania rzeźbiarskie stara się wykroczyć poza dokumentalny charakter tego medium, poszukując jego czysto formalnych i zmysłowych walorów, dążąc do oddania fizyczności fotografowanych obiektów. W swojej twórczości podejmuje wątki związane z przetwarzaniem, rozbijaniem utrwalonych znaczeń i odczytań. Berendt w swoich działaniach wykorzystuje zarówno rzeźbę, jak i fotografię, często łącząc obie techniki. Bardzo ważny jest też sam niepowtarzalny proces powstawania prac.

Wystawa jest efektem rezydencji, którą artysta odbył na przełomie 2012 i 2013 roku w Taipei Artists’ Village. Trzymiesięczny pobyt na Tajwanie był, jak wynika z relacji Berendta, czasem intensywnej pracy w pozornie komfortowych warunkach. Okazało się bowiem, że rezydencja ta przypadła na porę deszczową, co oznaczało konieczność pracy w studio w warunkach izolacji. Artysta nie pojechał jednak do Azji w celu wywiezienia stamtąd serii egzotycznych landszaftów, więc w zasadzie wszystko ułożyło się po jego myśli… Berendt, zainspirowany tradycją XVII-wiecznej holenderskiej martwej natury, starannie aranżował i oświetlał stworzone przez siebie obiekty, złożone głównie z papierui folii. Następnie je fotografował, a obrazy te posłużyły mu jako podstawa do kolejnych warstw wizualnej wędrówki. Nagromadzenie i intensyfikacja form oraz struktur, to wizualne i materialne bogactwo, angażuje oglądającego, intrygując niejednoznaczną zmysłowością. Berendt demonstruje różnorodność poszczególnych obiektów, zestawia je ze sobą, ryzykując niepożądane wypadki: